Wykupimy Rozpieszczalnie dla kon

331 586 zł  z 1 100 000 zł (Cel)
Wpłaciły 4 893 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Magdalena Szmigiera - awatar

Magdalena Szmigiera

Organizator zbiórki

Zbiórka na wykup Rozpieszczalni czyli DOMU KONI uratowanych od śmierci i innych zwierząt. 

Zbiórka będzie codziennie wieczorem  edytowana w celu opisu od początku jak powstała i kto tu mieszka i w przyszłości będzie mieszkał.

Mamy 6 miesięcy czy się uda? Zależy tylko od nas. 

Nie pozwólmy na koniec Rozpieszczalni BŁAGAM!!!

Ps. Ok pół roku temu dzięki licytacji na bazarku udało się uzbierać 20 tyś na wykup Rozpieszczalni 💪❤ i z tą kwotą startujemy 💙💚🧡

Daleka droga przed nami ...

Edit 18.11.2021 godz 23:22

Zacznijmy od początku... Początku Rozpieszczalni <3

Gdy kilkanaście jeszcze wtedy koni było w pensjonatach w całej Polsce ujrzałam taki widok : 

Teoretycznie NIC... praktycznie zobaczyłam tutaj DOM, dom dla uratowanych koni, których przybywało <3 

Tak bardzo cieszyłam się, że znalazłam właśnie TO !!! Hektary łąk oraz jedna, stodoła... Od początku wiedziałam, że to będzie raj dla koni a ja zrobię wszystko dla Nich tak, by były wolne, by miały ogrom przestrzeni, wolności i cudownego samopoczucia po latach niewoli, pętania, ograniczenia (wiązania) i strachu...

POSTANOWIŁAM ZBUDOWAĆ DLA NICH DOM <3 Wydzierżawiłam  gospodarstwo, Rozpieszczalnię dla uratowanych z pierwokupem za jakiś czas i szybko zaczęliśmy budowy... <3 

Zaczęliśmy od ogrodzeń nieograniczonych łąk i długich, cudownych terenów...


Zobaczcie .... Rozpieszczalnia była gotowa na przyjęcie pierwszych koni ... Pierwsze zagrody dla tonowych Niuńków, full wypas i prawdziwy DOM taki, na jaki zasłużyły po traumatycznych przejściach oraz skazanych na rzeź (oszukały przeznaczenie i zamieszkały w Rozpieszczalni.

Czas na przeprowadzkę do DOMU <3 

Już w Rozpieszczalni <3 


Zaraz po sprowadzeniu wszystkich koni pod moimi skrzydłami do gospodarstwa Rozpieszczalni zaczęliśmy budowy ( lato 2018)

Powstaje pierwsza wiata - stajnia ( kojarzycie - to teraz dom Iskierki, Malinki, Poniego, Muminka, Zoi i Małiego, wcześniej Misia, Mikusia i Majkela a jeszcze wcześniej dom stada klaczy <3

Teraz wygląda tak :


Ta wiata jest i była domem niejednego uratowanego <3 


URATOWANE KONIE DLA KTÓRYCH POWSTAŁA ROZPIESZCZALNIA:

DUSZYCZKA <3  Ur. NN ok 1997r

Wykupiona czerwiec 2016 – przeznaczenie rzeźnia.

Dostała bilet do rzeźni jako wyeksploatowana maszynka do rodzenia źrebakow na rzeź. Każde dziecko, które urodziła w wieku pół roku było Jej zabierane i zabijane. Ona już była w kolejnej ciąży... 

Aż sama się "popsuła" i dostała bilet w ostatnią podróż...

Niewidoma całkowicie na jedno oko, na drugie trochę widząca klacz z odleżynami, że złamanym charakterem, nie wierząca już w nic... 

Wykupiłam Ja i zaczęłam leczyć. Duszyczka bardzo długo dochodziła do siebie. Że względu na ogromne zwyrodnienia lekarze podali Jej komórki macierzyste, potem fototerapia, fotosymulacja oraz terminowe wizyty kowala i weterynarza do tarnikowania uzębienia. Pilnowanie regularnych, specjalnie zbilansowanych posiłków oraz miłość...

Duszyczka przez długi czas nie tolerowała żadnych źrebaków w stadzie dopóki jeden z Nich nie został sierotą... zaopiekowała się wtedy Hopka jak swoim dzieckiem. Nie odstępują się na krok od kilku lat <3 

Teraz Duszyczka jest wolnym i szczęśliwym koniem. Ma swoją rodzinę i tak dożyje długiej starości. Jest najstarszym koniem w stadzie, bardzo mądrym i niesamowicie inteligentnym. W stadzie nie pozwala na przepychanki, chroni słabsze konie i otacza Ich cudowną opieką <3

Duszyczka skazana - zdjęcia :




Duszyczka w Rozpieszczalni <3



I jeszcze ważne dla mnie zdjęcie z kiedyś... jak jeszcze była w pensjonacie i obiecałam Jej, że kiedyś stworzę Im dom... taki prawdziwy, wymarzony... Dla Nich.. Rozpieszczalnię <3 a Ona się nie poddała... walczyła z całych sił ..


TUTEK  UR. 31.05.2012

Uratowany z targów koni rzeźnych w nocy ze Skaryszewa marzec 2017r.

Jest pierwszym koniem, którym dane mi było wykupić z targu śmierci, kupowany na kilogramy. Ważył 1200 kg a ja płaciłam nie za konia, tylko za Jego ciało ... Nie miał żadnych szans, był agresywny, był jednym z największych koni na targu.  Atakował i gryzł ludzi, na targu był bity przez właściciela, wszędzie gdzie popadnie, Jego reakcją obronną był atak. Rumuni już płacili za Niego w Euro, taki koń to typowe mięso, tir już czekał. 

Tutek nie był grzecznym koniem, po uratowaniu Jego, gdy jeszcze nie było Rozpieszczalni zmieniał pensjonaty kilka razy, wyrywał rury ze ścian, poidła, atakował inne konie, był również szukany później przez zakłady rzeźnicze…

Tutek to olbrzymi koń już o już łagodnym sercu, kocha mnie i ufa do granic możliwości, to ja Mu pokazałam, że można być wolnym i łagodnym, nie trzeba się złościć. Dość szybko mi zaufał i podążał moim rytmem, nauczył się nie gryźć, jest koniem bardzo dominującym i zazdrosnym, musi być głaskany i adorowany, wtedy czuje się potrzebny a to jest to, czego bardzo potrzebował.

Tutek nie zdaje sobie sprawy z masy swojego ciała, już może normalnie biegać i funkcjonować. Jest potężnym miśkiem, który zmienił się nie do poznania. 

Oszukał przeznaczenie, miał być mięsem … Jest wolnym i szczęśliwym koniem dzięki ludziom dobrej woli, którzy pomogli w wykupieniu Jego życia.

W Rozpieszczalni czuje się szefem, wie, że nic Mu nie grozi i to Jego dom. Zaskakiwał nas nie raz przy łączeniu koni i opieką nad Nimi, choć paśniki i siano zawsze musi być JEGO ;) 

Skazany Tutina na targu koni rzeźnych :

TUTU <3 


Filmik z Jego wyprowadzenia z targu śmierci URATOWANY !!!

Tutek wygrał... oszukał przeznaczenie na tym targu jak i inne konie ale o tym niżej. Zaczął nowe ŻYCIE <3 Tak wyglądał następnego dnia w pensjonacie, zatuczony do granic możliwości na rzeź by ciało było cięższe, napojony wodą z solą by rozwalić organy wewnętrzne dla wagi... ( każdy kilogram był ważny wrr) 






GNIADY  UR. 1.06.2013
 Uratowany z targów koni rzeźnych w nocy ze Skaryszewa marzec 2017r.

Utuczony do granic możliwości, ważący ponad tonę Gniady z wyrokiem śmierci. Takich gniadych na targu śmierci było setki.... On dostał życie, wybrał mnie sam, nie błagał o życie, stał przywiązany sznurkiem na sznurkowym kantarze do metalowej rurki ze spuszczoną głową a w oczach miał tylko rezygnację....

Po wykupieniu teoretycznie zdrowego ogiera z targów droga do zdrowia okazała się długa...

 Zatuczenie dało się we znaki postawie oraz uszkodziło ścięgno Achillesa w tylnej nodze, potem kastracja, która doprowadziła do kliniki, natychmiast musiał zostać przewieziony do najbliższej kliniki, okazało się, że był ogierem rozpłodowym bez licencji, krył klacze, które rodziły źrebaki na rzeź, po zabiegu doszło do bardzo poważnych komplikacji.... potem układ tylnych nóg,
 Gniady jest moją IKONĄ uratowanych koni przed rzeźnią, od długiego czasu walczę o konie i widziałam setki takich właśnie Gniadych pakowanych w swą ostatnią podróż.... w swej pamięci zostawię nie jednego... lecz ten jeden właśnie jest uratowany, wolny, szczęśliwy, kochany i rozpieszczany....
 Uratowanie i utrzymanie zimnokrwistych koni nie jest takie proste...
 Gniady jest cudownym koniem, kochanym i nie ma w Nim agresji w ogóle, tylko miłość i szacunek, przytulanie i radość, taka mała już niecała tona Skarba chodzi za mną i prosi o poświęcenie każdej chwili...

Skazany na śmierć Gniady...

Zabieram Cię stąd Skarbie do pensjonatu i obiecuję, że kiedyś będziemy RAZEM NA ZAWSZE <3 

A tiry rzeźne czekały na Was... 

BARBI

Barbi ur. 1.01.2012 wykupiona z targów koni rzeźnych w Skaryszewie noc marzec 2017. Była trzecim koniem, którego wyciągnęłam z piekła tej nocy a dzięki tej klaczy uratowaliśmy jeszcze jednego.... Ado.

Ona tak bardzo się bała.... Do tej pory pamiętam jak trzęsła się ze strachu gdy musiała prezentować swoje ciało na targu by było widać ile mięsa jest w Niej ... 

Barbi została zskazana na rzeź gdyż nie może rodzić źrebaków czyli wg handlarzy nie nadawała się do niczego tylko na talerz... Kupowałam Ją na kilogramy, do tej pory pamiętam jak bardzo bała się wszystkiego...  

Filmik z uratowania Jej życia :

Dziś już nie musi się bać i nie boi się, codzienne sjesty pod wiatą świeżo wyścieloną suchą słomą to Jej znak rozpoznawszy oraz chrapanie z odgłosem <3 

Barbi trafiła do Rozpieszczalni, w której jest szanowana, kochana, rozpieszczana i nic nie musi... Oszukała przeznaczenie... Już na zawsze bezpieczna :

Ma ogromną traumę zakładania kantara, szarpana była do żywych ran na pysku, języku od wędzideł i innych poskramiaczy dużych koni z którymi człowiek sobie nie radził...

Barbi od początku zaprzyjaźniła się z Gniadym, z którym wyjeżdżała bezpiecznym transportem do domu, obydwoje skazani na śmierć tej nocy dostały nowe życie.

Barbi miała niesamowite szczęście, że udało Jej się wygrać życie ... Lecz ratunek pociągnęła dalej....

W momencie gdy już zabierałam konia w bezpieczne miejsce Ona mi coś powiedziała... Tak bardzo rżała, tak bardzo się denerwowała... mimo, że wiedziała, że będzie żyła i nie idzie do tira rzeźnego co krok cofała się...

Wiecie dlaczego? Bo na pace handlarza zostawiła swoje ostatnie dziecko....

ADO...

kolejny koń uratowany tej nocy... otwierał targ koni rzeźnych lecz po chwili został zapakowany na samochód bo bardzo się denerwował, denerwował się bo czuł wszystko... czuł każde zło, spalał się i mdlał... Całą noc spędził na pace auta którym przyjechał, miał być przeładowany do tira rano... 

Barbi kazała mi po Niego wrócić ... I tak też zrobiłam... jak chciała....

Nie miałam już pieniędzy na Jego wykup... Lecz tu pieniądze nie miały wartości... Liczył się koń a ogromna rzesza cudownych ludzi, którzy jeszcze byli na targu oddali mi swoje ostatnie pieniądze na Jego ratunek, pieniądze na kanapkę czy paliwo na powrót z targów rzeźnych, każdy dawał ostatnie złotówki by uratować ADO... 

Nigdy nie zapomnę tej przepięknej akcji pomocy Jemu... <3 

ADO UR. 6.06.2015

Wykupiony z targów koni rzeźnych w nocy ze Skaryszewa marzec 2017r.

Ten koń nie był w planach wykupu…

„Trzecim i ostatnim koniem, którego uratowałam była siwa zimnokrwista klacz. Cham, który był Jej właścicielem biegał z Nią po targu i rozpędzał ludzi cały czas, Ona była wystraszona, cały czas rżała, ślizgała się po mokrym podłożu. Bała się swojego oprawcy. Transport mój już czekał, Barbi - bo tak się nazywa natychmiast została odkupiona i zaprowadzona do samochodu. Zaraz po Niej dołączył Gniady, lecz coś było nie tak... Ona cały czas rżała, wołała kogoś, zapytałam tego „pana” czemu Ona tak rży? A on - bo dzieciak na pace stoi ........................... Coś we mnie pękło.............................. Jak to dzieciak stoi? Czemu nie jest z matką? Przecież ja w tej chwili rozdzieliłam rodzinę !!!! Czas się zatrzymał... Transport z rżącą matką do swojego syna odjechał do domu, Ona zostawiła dziecko, stoi na pace... I w tym momencie pytanie - ile za dziecko? Patrzę do piterka... Zostało mało, nie wystarczy, nie mam miejsca na kolejnego konia ale matka pojechała.... Pamiętacie tego konia siwego ogierka, który czekał na samym początku jak targ był jeszcze zamknięty? To Jej dziecko, klaczy, która już pojechała, jest bezpieczna. Dzięki ludziom dobrej woli udało się uratować dziecko. 4 go konia. Dołożyli brakujące pieniądze, każdy wyłożył ostatnie grosze, które mieli na paliwo i jedzenie wracając z targów śmierci  - wykupiliśmy dziecko. Niestety synek na pace czekał długo aż transport odstawi Matkę i Gniadego w bezpieczne miejsce. 

Ok godz 11 jak konia zabieraliśmy aby Go pilnować pijana hołota z targu zaczęła Go oprawiać, mojego, wykupionego o 6 rano dzieciaka, zaczęli Go tłuc, On próbował uciekać... Również dostało się osobom, które zabierały dzieciaka od tych oprawców !!! Zostali pobici bo bronili naszego już wykupionego dzieciaka końskiego !!! To jest skandal, pijani oprawcy  pokazujący swoją moc? mali ludzie, łamiący charaktery tym potężnym, wspaniałym zwierzętom...!!!! Jestem roztrzaskana na milion kawałków, dziękuję wszystkim, którzy ratowali te biedne, przestraszone konie z tego holokaustu !!!

Ado bardzo długo po tej nocy dochodził do siebie, na targu podczas bijatyk wybito Mu zęby, to dziecko końskie do tej pory ma problemy i boi się hałasu, ludzi. Lecz jest bezpieczny, tylko miłość, cierpliwość i dobra ręka pozwoliła pokazać Mu, że ludzie nie są tacy taj tam….

Filmik z Ado - Jego wspomnienia gdy szedł już bezpieczny do Rozpieszczalni, która powstała dla Nich... z Mamą i przyjaciółmi, Jego trauma z tego czasu zostanie na zawsze... wyprowadzenie z targu śmierci jak dostał ogromne baty od pijanej hołoty...

Po uratowaniu Jego życia były niejasności w paszportach, wg paszportu Ado mama Jego to kucyk a tata zimnokrwisty ciężki ogier…. Fałszywe dokumenty to częsta sprawa koni jadących w swą ostatnią podróż. Czy Barbi jest Jego mamą nikt nie wie, są bardzo bliscy sobie i nie odstępują się na krok. Barbi uratowała wspaniałego konia z targów a czy jest Jej dzieckiem czy nie to już jest nieważne, ważne że żyją i będą razem do końca swoich dni.

Ado jest już bezpieczny na zawsze <3 Oszukał przeznaczenie i mieszka w Rozpieczalni od kilku lat z Barbi, Tutu, Gniadym i innymi ocalonymi <3 

WICHEREK  UR. NN oK 2013
Wykupiony od hodowcy :październik 2016

Kucyk, który trafił pod moje skrzydła praktycznie bez szans na leczenie... Stan Jego nóg I kopyt był tragiczny. Ich zaniedbanie i choroba postępowały..

Wicherek miał trafić na targ w Słomczynie za tydzień w celu pozbycia się kłopotu... 

Stracił mamę jak miał 3 miesiące. Nieleczony, zostawiony sam sobie tak sobie żył. 

Filmik z dnia ratowania kucyka Wicherka, dla którego nie było szans... Wykupiłam Go za 300 zł ... taka była cena Jego życia ;( ...

Natychmiast podjęłam walkę o Jego zdrowie...

Poprzez częste werkowanie kopyt, prostowanie, gipsy Wicherkowi zaczęło być lżej. 

Mniej bólu i leczenie, rozciaganie ścięgien choć bardzo delikatnie, żeby wykluczyć naderwanie.

Od 5 lat nasz ukochany Wicherek musi mieć robione kopytka w terminie a to efekt naszej i Waszej cięzkiej pracy <3 

Kopyta zdrowe, wyprostowane, niemożliwe stało się możliwe <3 

Dziś Wicherek to w 100% koń wyleczony, może galopowac ile sił w nogach, może cieszyć się życiem. Leczenie i kalectwo za nami :)

MAŁI 

Małi to karzełek kaleka, wykupiony od handlarza w 2019 roku.

Mikro konik pod szczególną opieką, żyje dzięki opiece niesamowitemu Ponikowi, który od samego początku przejął stery, uczył Go wszystkiego, kiedy i jak ma jeść, kiedy ma spać, pilnując bacznie oraz zachęcał do zabawy w tych gorszych dniach... 

Ten konik nie miał żadnych szans na przeżycie... Jego ciałko jest bardzo zdeformowane. Szczęka Jego nie domyka się, nie ma zgryzu, posiłki pobiera wolno i ostrożnie. 

Tuż po wykupie trafił od razu do szpitala dla koni, gdzie zespół lekarzy podjął próbę ratunku Jego zdeformowanego ciała...

''Wizyta w szpitalu...

Rozmowa z lekarzem była długa... na tę chwilę jedyne co możemy zrobić to zabrać Go do domu, naprawić stan psychiczny i fizyczny. Całe swoje krótkie 2 letnie życie był zabaweczką, jest czysciutki i bardzo smutny. Jego ciałko jest tragiczne zdeformowane. Nic nie jest na miejscu.. Nigdy nie jadł prawidłowo a skutki są katastrofalne.

W poniedziałek zabiorę Go do domu, zaopiekuję najlepiej jak potrafię . Będzie mógł się poczuć w KOŃcu jak koń, wytarza się, ubrudzi a inne konie powiedzą Mu jak jest u nas... 

Aniołku będzie dobrze... obiecuję ''

Małi nie radzi sobie z całą marchewką czy buraczkiem, nie ustoi na 3 nóżkach gdy werkujemy Mu kopytka, musimy Go podtrzymywać na kocu a On dzielnie daje już radę w życiu <3 

Nie podniesie się sam z dolka w którym uwielbia się tarzać ale od tego ma mnie... marcheweczki pokroję, przy werkowaniu podtrzymam Go na pasach i pomogę się podnieść z ulubionego dołka <3 Małi jest kaleką i będzie na zawsze...

Za to super radzi sobie z konsumowaniem sianka, z bieganiem i wyglupami z innymi końmi, z zaczepianiem psów, z czochraniem  i  zabawą

Małi to niesamowity zwycięzca życia, przyjaciel na zawsze wszystkich 

Jako jeden z nielicznych był opiekunem i przyjacielem naszego ukochanego ś.p. Misia <3 

I Mikusia ...

Małi nie jest koniem zdrowym i nigdy nie będzie, każdy Jego dzień, tydzień, miesiąc to cudowny czas i oby trwał jak najdłużej <3 

Małi ma już w garści całe stado ;)

 CDN...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Joanna Ostach za kolczyki - awatar

    Joanna Ostach za kolczyki

    22.05.2022
    22.05.2022

    za kolczyki

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.05.2022
    19.05.2022

    BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM MOJE MALEŃSTWO UMRZE NIE POTRAFIĘ SPOJRZEĆ W OCZY MOJEGO MALEŃSTWA I POWIEDZIEĆ, ŻE UMRZE BO NIE STAĆ MNIE NA JEGO LECZENIE. W PORTFELU MAM DOSŁOWNIE 37 ZŁOTYCH. W PIĄTEK SKOŃCZĄ SIĘ NAM LEKI I KARMA. https://dotuje.pl/moje-malenstwo-umiera

  • Agnieszka Brodzka Miś Mateusz - awatar

    Agnieszka Brodzka Miś Mateusz

    19.05.2022
    19.05.2022

    Miś Mateusz

  • Ewa Saric - awatar

    Ewa Saric

    17.05.2022
    17.05.2022

    Pierścionek na szczęście wszystko dla Rozpieszczalni.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    17.05.2022
    17.05.2022

    BŁAGAM BŁAGAM BŁAGAM MOJE MALEŃSTWO UMRZE NIE POTRAFIĘ SPOJRZEĆ W OCZY MOJEGO MALEŃSTWA I POWIEDZIEĆ, ŻE UMRZE BO NIE STAĆ MNIE NA JEGO LECZENIE. W PORTFELU MAM DOSŁOWNIE 37 ZŁOTYCH. W PIĄTEK SKOŃCZĄ SIĘ NAM LEKI I KARMA. https://dotuje.pl/moje-malenstwo-umiera

331 586 zł  z 1 100 000 zł (Cel)
Wpłaciły 4 893 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Magdalena Szmigiera - awatar

Magdalena Szmigiera

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 4 893

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Katarzyna Mikołajczyk breloczek - awatar
Katarzyna Mikołajczyk breloczek
65
Hanna Barwicka woreczki do prania - awatar
Hanna Barwicka woreczki do prania
50
Małgorzata Narożniak  za sweterek - awatar
Małgorzata Narożniak za sweterek
40
Katarzyna Wagner - awatar
Katarzyna Wagner
50
Monika Śmietańska - awatar
Monika Śmietańska
50
Bartosz Skalski - awatar
Bartosz Skalski
15
Agnieszka - awatar
Agnieszka
200
Malgorzata Ujma słoń indyjski - awatar
Malgorzata Ujma słoń indyjski
45
Joanna Ostach za kolczyki - awatar
Joanna Ostach za kolczyki
26

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Przekaż 1% Fundacji Pomagam.pl i pomóż nam pomagać!
Wspierasz zbiórki i akcje charytatywne? Wesprzyj nas za darmo!

Przekaż 1% podatku na Fundację Pomagam.pl - wystarczy, że przy wypełnianiu rocznego zeznania podatkowego PIT podasz w odpowiednim polu nasz numer KRS: 0000353888

Chcemy zmieniać świat na lepsze i przywracać wiarę w ludzi. Angażujemy się w pomoc potrzebującym i pomagamy organizacjom działać skuteczniej. Organizujemy i wspieramy zbiórki na ważne cele.

Pomożesz nam? To nic nie kosztuje!
Dziękujemy, że jesteś z nami!

Zapraszamy również na stronę fundacji: fundacja-pomagam.pl

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

🇺🇦🇵🇱 Zakładasz zbiórkę na pomoc dla Ukraińców - kliknij tutaj. Informacje dla firm - kliknij tutaj

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij