
Witam nazywam się Przemek.
Chciałem opowiedzieć Wam troszkę o życiu Carlosa, chłopca z Ameryki Środkowej.
Carlo jest 6-cio letnim chłopcem mieszkającym w Managui w Nikaragui. Chodzi do pierwszej klasy. Urodził się z autyzmem oraz problemami z mową.
Obecnie mieszka z Mamą oraz Babcią w małym domki w biednej dzielnicy . Niestety gdy był malutki i zaczęły się pojawiać symptomy chorób jego Tato odszedł od nich.

Ponieważ jest bardzo ruchliwy oraz ma problemy z mową, nie został przyjęty do świetlicy szkolnej co powoduje, że jego Mama musi go odbierać zaraz po lekcjach czyli koło południa a w związku z tym nie może podjąć pracy zawodowej, z resztą i tak praca w Nikaragui jest tylko dla kobiet do 35-go roku życia.
Żeby zarobić jakiekolwiek pieniądze na życie Mama Carla robi torty na różne uroczystości, takie jak urodziny, wesela itd. Jednak z zamówieniami jest różnie raz są raz nie ma. Oznacza to że nie jest to dochód pozwalający na utrzymanie się.
Sytuacja ekonomiczna i polityczna w Nikaragui jest bardzo złożona i system pomocy dla najbiedniejszych po prostu nie istnieje. Ponadto rząd zabronił działalności większość międzynarodowym fundacjom charytatywnym, które wcześniej niosły pomoc ubogim mieszkańcom.

W tej sytuacji Mama Carla podjęła decyzję o wyjeździe z kraju do sąsiedniej Kostaryki, gdzie sytuacja ekonomiczna jest dużo lepsza. Za decyzją tą przemawiało także to, że mieszkają tam dwaj bracia Mamy Carla. Żyją wprawdzie bardzo skromnie jednak chętnie pomogą Carlowi, Mamie i Babci. Będą mogli wspólnie zamieszkać i wspólnie opiekować się Carlem, co pozwoli mamie podjąć pracę a Carlowi terapię.

Mama Carla ma na imię Yohaira, miała bardzo trudne dzieciństwo i bardzo jej zależy na tym by jej Syn miał godne i szczęśliwe dzieciństwom oraz szansę na lepsze życie. Dla tego zgodziła się na przeprowadzenie tej zbiórki.
Zgromadzone pieniądze są potrzebne na przeprowadzkę na Kostarykę a zwłaszcza na wyrobienie i urzędowe poświadczenie niezbędnych do wyjazdu dokumentów. Szczególnie pozwoleń na wyjazd z kraju, aktów urodzenia, ect. Przesłanie za pośrednictwem firmy kurierskiej paczek z rzeczami osobistymi oraz na bilety autobusowe dla całej trójki i prowiant na drogę.
Pomoc Carlowi i jego rodzinie jest dla mnie bardzo ważna gdyż mieszkańcy tej części Ameryki patrzą na nas z pewnym podziwem jako kolebką kultury i myślę, że byłby to nasz mały wkład w utrzymanie tej opinii.
W imieniu Carla i jego Rodziny oraz swoim serdecznie dziękuję za każdą pomoc każdą pomoc.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!