
PIES ODEBRANY Z KOJCA I ŁAŃCUCHA
Dredy przesiąknięte odchodami i moczem.
łańcuch wżarty w mokre, wychłodzone ciało.
Buda bez ocieplenia, bez wyścielenia – pusta skorupa zamiast schronienia.
Puste, brudne gary.
I pseudo-opiekun, który nie wiedział nic.
Nie wiedział, czy to pies czy suczka.
Nie wiedział, ile ma lat.
Nie wiedział, kim jest.
Bo dla niego to nie było żywe stworzenie.
To był odpad. Rzecz rzucona na podwórku.
Przez to podwórko przewijały się tłumy.
Klienci przyjeżdżali do syna naprawiać samochody.
Wszyscy widzieli.
Nikt nie zareagował.
Nikt nie zapytał.
Nikt nie pomógł.
Cisza bywa gorsza niż okrucieństwo.
Dziś oto on.
Borys.
Z kolejną, złamaną historią.
Bez budy.
Bez łańcucha.
Został strach.
Została panika.
Drżenie na każdy ruch, na każdy dźwięk.
Oczy, które mówią więcej niż tysiąc słów – o bólu, samotności i latami odbieranej godności.
Ale wierzymy.
Że to też zniknie.
Że przyjdzie dzień, w którym Borys pierwszy raz zaśnie spokojnie.
Że dotyk nie będzie oznaczał cierpienia.
Że człowiek przestanie kojarzyć się z krzywdą.
Bo każdy pies zasługuje na coś więcej niż łańcuch.
Każdy pies zasługuje na miłość.
A Borys… zasługuje na całe, nowe życie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Barbara Miller
Dziekuje za pomóc tym biednym zwierzętom ❤️❤️❤️