Mam na imię Dominika i mam 25 lat. Do niedawna prowadziłam aktywne, samodzielne życie i pracowałam zawodowo jako kierowca ciężarówki.
W jednej chwili wszystko się zmieniło — w wyniku ciężkiego urazu straciłam prawą dłoń.
Dziś walczę o to, by móc normalnie funkcjonować, wrócić do pracy i odzyskać niezależność.
Moja jedyna realna szansa to bardzo zaawansowana proteza bioniczna dłoni.
Niestety koszt takiej protezy znacznie przekracza moje możliwości finansowe.
Na co dokładnie zbieram środki:
🔹 Proteza bioniczna dłoni (zaawansowana technologicznie) – ok. 300 000 zł
🔹 Indywidualne dopasowanie, lej, programowanie – ok. 30 000 zł
🔹 Konsultacje protetyczne i medyczne – ok. 15 000 zł
🔹Rehabilitacja oraz zabezpieczenie na nieprzewidziane koszty związane z protezą– ok. 25 000 zł
Proteza to nie luksus — to narzędzie, które pozwoli mi:
samodzielnie funkcjonować,
wykonywać codzienne czynności,
wrócić do aktywności zawodowej,
odzyskać godność i niezależność.
Każda wpłata i każde udostępnienie daje mi realną szansę na przyszłość.
Jest również możliwość przekazania na mnie 1,5% podatku, to nic nie kosztuje a może mi pomóc wrócić do samodzielności.
https://www.siepomaga.pl/dominika-kubicka/procent-podatku
Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1,5% 0893628 Dominika
Dziękuję z całego serca 🤍


Kochani!
Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, od dnia kiedy moje życie zmieniło się na gorsze (16.12.2025). Nadal jest to dla mnie bardzo ciężkie i trudno mi o tym mówić, ale ponieważ jest Was tu tak wiele za co ogromnie dziękuję, chcę aby każdy poznał moją historię. Ludzie którzy mnie znają, wiedzą że jestem osobą która nie boi się żadnej pracy. Własnymi siłami i przy pomocy naszych najbliższych, budujemy z Mężem dom. Szesnasty grudnia miał być dla nas zwykłym dniem na budowie, o godzinie 11:20 wszystko się zmieniło… w ułamku sekundy pilarka do drewna odcięła mi dłoń (rana szarpana). Nie jestem w stanie sobie przypomnieć co dokładnie się wydarzyło i dlaczego doszło do tego wypadku. Mój Mąż bardzo szybko zaalarmował pogotowie, uciskając w tym czasie moją rękę abym się nie wykrwawiła. Przyjechało do nas pogotowie a po chwili przyleciał helikopter. Potrzebna była również interwencja strażaków aby pomóc znieść mnie z piętra. Helikopterem zostałam przetransportowana do szpitala w Kielcach, w którym nic nie mogli poradzić na moje obrażenia, następnie karetką ( na helikopter były złe warunki pogodowe) zostałam przetransportowana do szpitala w Białymstoku. Po godzinie osiemnastej (siedem godzin od wypadku ) dopiero wjeżdżałam na salę operacyjną. Zespół medyczny w Białymstoku walczył osiem godzin aby mi pomóc, z bloku wyjechałam z przyszytą ręką. W czwartek została podjęta decyzja o ponownej operacji w celu sprawdzenia drożność żył. Niestety mój stan nie pozwolił na to aby operacja odbyła się w czwartek, podano mi trzy jednostki krwi. W piątek z samego rana wjechałam na blok operacyjny, gdzie stan mojej hemoglobiny znowu się pogorszył- podano kolejną jednostkę krwi. Po dwóch godzinach operacja się skończyła, niestety ręki nie udało się uratować. Została mi przeszczepiona skóra z amputowanej części dłoni, niestety przeszczep nie przyjął się do końca. Martwa tkanka została usunięta, na ten moment czekamy czy mój organizm da radę wytworzyć skórę, czy będzie konieczny kolejny przeszczep.
Teraz najważniejsze jest, aby wszystko mogło się dobrze wygoić i żebym mogła dojść do siebie po tym, co przeszłam. Dopiero kolejnym krokiem będzie proteza, na którą bardzo czekam i o której myśl daje mi ogromną motywację. To proces, który wymaga cierpliwości i czasu, ale wiem, że każdy etap przybliża mnie do większej samodzielności.
Z całego serca dziękuję wszystkim za wsparcie, dobre słowa i pomoc - to dzięki Wam mam siłę i nadzieję, by iść dalej ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Dominika
Trzymaj się imienniczko, twarda z ciebie babka ♥️
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się dziewczyno, nie załamuj, całe życie przed Tobą. Wszystkiego dobrego.
Anonimowy Darczyńca
Podziwiam Twój upór i determinację. Nie poddawaj się, pozdrawiam serdecznie.
Jędrzej
Żeby udało się z protezą i żebyś mogła wrócić do sił
Karolina
Nie znamy się . Ale życzę dużo zdrowia i radości z życia . Trzymam kciuki