
TO malutkie psie dziecko błąkało się po wsi Susiec w okolicach Tomaszowa lubelskiego ,głodne ,spragnione,przeganiane .W poniedziałkowe popołudnie przyplątało się z piskiem i lamentem pod gospodarstwo starszej kobiety ,która pomimo tego ,że z podobnych okoliczności przygarnęła już kilka piesków i kotków nie miała serca nie zaopiekowac się maluchem. Wstępnie myślała ,że psina jest pobita ze względu na fakt ,że była obolała nie dawała się dotknąć i chwiała się na nóżkach jednak lekarz weterynarii stwierdził ,że jest pogryziona .Ściągnął ropień, dał antybiotyk i w chwili obecnej jest pod opieką tej kobiety.Jednak nie może tam zostać z uwagi na fakt ,że pani ma już sporo piesków i kotków które przygarnęła z dobrego serca.Szukamy jej domku stałego jednak na obecną chwilę jest cisza i obawiam się ,że jedynym ratunkiem będzie umieszczenie jej w zaprzyjaznionym hoteliku dla piesków gdzie są bardzo dobre warunki,troska i opieka.Nie możemy pozwolić ,żeby ta niewinna maleńka istota trafiła do jednego z tysięcy zapomnianych boksów w schronisku, do budy czy na łańcuch,żeby zgasła w niej ta radość beztroska ta pełnia życia i ufność jaką ma w tych ślicznych maleńkich oczkach.Ona się chce bawić ,cieszyć życiem. W chwili obecnej czuje się dobrze,radosna, rezolutna, żywiołowa bawi się z innymi pieska mi na podwórku tej kobiety.Jednak musimy być przygotowani na wszystko byleby nie schronisko,trzeba ją zaszczepić ,ewentualnie zakupić wyprawkę do nowego domku ,być może to ułatwi komuś podjęcie decyzji o jej adopcji lub opłacić koszt pobytu w hoteliku.
Pomóżmy temu malutkie mu psiemu dziecku.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!