
Mamy dobre wiadomości!
Pamiętacie maluchy, o których zdrowie tak bardzo walczyliśmy? Trzy biało-rude chłopaki są już zdrowe, odrobaczone i zaszczepione. Mają około 3 miesięcy, korzystają z kuwety i są gotowe, by szukać swoich kochających domów.
Niestety, ich dwie siostrzyczki nadal walczą o zdrowie. Mają poważne problemy z oczkami i wciąż wymagają leczenia.
Domu będziemy szukać również dla ich mamy. To bardzo ostrożna kotka, która prawdopodobnie wiele złego zaznała od człowieka. Na widok jedzenia mruczy, ale przy próbie dotyku kuli się ze strachu. Nie jest agresywna, po prostu potrzebuje czasu i cierpliwości, by znów zaufać. 




















Wczoraj byliśmy z naszymi maluchami w zaprzyjaźnionym gabinecie @zdrowtpupil.
Kociaki mają około 4,5–5 tygodni, więc naprawdę bardzo dobrze, że są jeszcze z mamą. Dzięki niej dostają potrzebną im odporność i mają przy sobie swoją kocią mamę, która jest dla nich teraz bardzo ważna.
Obecnie jesteśmy w trakcie dalszego leczenia. Maluchy dostają antybiotyk, krople do oczu, kapsułki na podniesienie odporności oraz leki przeciwbólowe. Niestety owrzodzenia oczu są bardzo bolesne.
Stan oczu u czterech maluchów nie jest najlepszy, dlatego bardzo prosimy, trzymajcie za nie kciuki. Oby leczenie przyniosło efekty i udało się uratować ich oczka.
Nasza szóstka to trzy rude kocurki oraz trzy koteczki – buraska, szylkretka i maleństwo biało-czarne.
One już w swoim krótkim życiu bardzo się nacierpiały. Teraz chcemy zrobić wszystko, żeby miały już tylko lepiej.
Po wyleczeniu wszystkie maluchy będą oczywiście szukały swoich domków.
Jeśli ktoś z Państwa chciałby dołożyć swoją cegiełkę do leczenia maluchów albo kupić im karmę czy żwirek, będziemy ogromnie wdzięczni. Przed nami jeszcze trochę leczenia, a każda pomoc naprawdę bardzo nam się przyda.
Dziękujemy za każde wsparcie, udostępnienie i dobre słowo.

Dzień dobry.
Dziś piszemy do Państwa z ogromną prośbą o pomoc.
Przy drodze, w jednej z podkarpackich wsi, zostały zauważone chore koty. Maluchy miały bardzo chore oczka i potrzebowały natychmiastowej pomocy. I tutaj zaczęła się nasza burza mózgów… Czy damy radę? Czy mamy miejsce? Funduszy przecież nie mamy…
Ale czy można było przejść obojętnie?
Postanowiliśmy działać. Przedwczoraj udało się złapać 5 kociaków, a wczoraj dołączył do nich ostatni rudasek oraz ich mama.
Cała kocia rodzina pojechała już do naszego zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego. Z góry ogromnie dziękujemy za zaufanie, otwarte serce i możliwość leczenia naszych podopiecznych.
Czy kociaki odzyskają wzrok? Tego jeszcze nie wiemy. Najważniejsze jednak, że są już bezpieczne, zaopiekowane i trafiły pod opiekę dobrych lekarzy. Zaczęliśmy leczenie, w poniedziałek kontrola. Proszę trzymać kciuki.
Teraz bardzo prosimy Was o pomoc.
Potrzebujemy przede wszystkim karmy i żwirku, ale przed nami również koszty leczenia całej siódemki.
To 6 małych, chorych kociaków i ich mama.
Nie było tego w naszych planach. Nie mamy nieograniczonych możliwości. Ale kiedy patrzy się na takie maleństwa… czy naprawdę można było powiedzieć „nie”?
Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc. Nawet najmniejsza wpłata, puszka karmy czy worek żwirku ma tutaj ogromne znaczenie.


Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Reyna
❤️❤️❤️