Oczy nie kłamią. A Balbinka patrzy wprost w nasze — cicho, jakby szeptała: "Pomóż mi, proszę."
Nie szczeka, nie skamle. Patrzy. I cierpi.
Balbinka to maleńka, 6-kilogramowa sunia, zaledwie 1,5 roku życia za sobą. Ktoś kiedyś ją wyrzucił jak śmiecia, na wiejskiej drodze, razem z jej córeczką. Długo się bała. Ale dała się złapać. Zaufała. A teraz… potrzebuje naszej pomocy bardziej niż kiedykolwiek.
Diagnoza jest brutalna: zwichnięcie obu rzepek. To nie "niewielki problem". To codzienny ból, który uniemożliwia normalne chodzenie. Jeśli operacja nie zostanie wykonana na czas, może dojść do zerwania więzadeł krzyżowych – wtedy koszt leczenia dramatycznie wzrośnie. Ale nawet nie o pieniądze tu chodzi. Chodzi o cierpienie. O to, że każdy dzień bez operacji to życie z bólem. Albo nie-życie…
👉 Koszt jednej operacji to około 3000 zł. Balbinka potrzebuje dwóch.
👉 Łącznie: minimum 6000 zł.
👉 Bez tych pieniędzy nie ma operacji. A bez operacji… zostaje tylko jedno: eutanazja.
I to nie dlatego, że ktoś jej nie kocha. Kochamy ją bardzo. Ale miłość nie opłaci faktury w klinice.
Balbinka ma przed sobą całe życie. Może biegać. Kochać. Przytulać się do swojego człowieka. Może być szczęśliwa. Ale dziś na drodze do tego stoi tylko jedno: brak pieniędzy. To jedyna przeszkoda między nią a nowym, bezpiecznym światem.
Jeśli możesz — pomóż.
Każda złotówka to cegiełka, która staje się mostem. Od bólu — do życia.
📍 [Link do zbiórki]
🙏 Udostępnij. Dorzuć się. Zrób to dla Balbinki. Ona nie ma nikogo oprócz nas.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Elżbieta
Pomagajmy maleństwom