Anna Rozanska
15 sierpnia w Indiach wypada Dzień Niepodległości. To wielkie święto, obchodzone z pompą i celebrą, bo przecież Indie odzyskały niepodległość po niemal 200 latach bycia brytyjską kolonią.
Powiem szczerze, że robi mi się słabo, gdy słyszę jak dużo dobrego przyniosła "misja cywilizacyjna" Brytyjczyków. Gdy ludzie - i Polacy, i o dziwo, Indusi - mówią o "podarowanych" przez Anglików szkołach, drogach i portach, o kolei i poczcie, a nawet, języku angielskim, którym mówią w Indiach wszystkie wykształcone osoby.
To narracja silniejszego, narracja zwycięzców, którzy bezkarnie eksploatowali Indie - i o zgrozo - do dziś dominująca nad prawdą o tym, czym była brytyjska kolonizacja.
Żaden kolonizator nie działał w interesie ludzi, których podbijał.
Każdy natomiast usprawiedliwiał grabieże i podbój podobnie, chętnie sięgając po rasistowskie bzdury o wyższości kulturowej i racji religijnej.
***
Według szacunków Oxfamu, Korona Brytyjska złupiła Indie na równowartość około 65 trylionów dolarów.
Zagłodziła 30 mln Indusów w czasie kolejnych fal suszy.
Lista ich przestępstw jest naprawdę długa.
***
Właśnie dlatego Dzień Niepodległości jest ważnym świętem. Na zdjęciu widzicie nasze bliźniaczki, Anney & Jenney, szykujące się do szkoły, w której dużo się działo tego dnia.
A zaraz po wschodzie słońca, jak co roku, tata Damber wciągnął na bambusowy maszt dumną indyjską flagę, pod którą zebrała się cała rodzina. Zaśpiewali hymn Indii i kilka razy wznieśli okrzyki: "Vande Mataram" - "Kłaniam się tonie, Matko, ojczyzno moja".
Był to okrzyk wznoszony przez bojowników o wolność Indii. Okrzyk, który wyparł narzucony milionom ludzi "God save the king".
Zawsze, gdy go słyszę, mam łzy w oczach.
Vande Mataram!





Bożena Bozenal
Pięknie rośniecie:)
Ewa z Kampinosu
Piękne zdjęcie! Zieleń porywająca... U nas w Kampinosie też pięknie - w końcu jest wiosna. Pozdrawiam serdecznie wszystkie dzieci i ich opiekunów.
Ewa z Kampinosu
Też bym chciała zobaczyć Himalaje w chmurach! Zazdroszczę. Pozdrawiam dzieciaki i życzę wytrwałości. Wszystkiego co najlepsze, kochani:)
Mirosław Wrona
Witaj Anno, czy może jesteś tam na miejscu w Indiach? Pozdrawiam
Anna Rozanska - Organizator zbiórki
Nie, jestem w Polsce.
Ewa z Kampinosu
Pozdrawiam z zimnej (niestety!) Polski. U nas za chwilę Święta Wielkanocne i wszystko zaczyna się zielenić. Do następnej wpłaty, kochani. Dziękuję za komentarz i miłe słowa. Róbcie swoje, po prostu. Postaram się wpłacać jakąś sumę co miesiąc.