Natalia Bielecka
Chodź, opowiem Ci bajkę o tym, jak to jest mieć stwardnienie rozsiane:
Połóż nogi na rozżarzonym węglu, a przez chwilę poczujesz to, co ja czuję każdego wieczora, próbując zasnąć.
Wbij sobie dwudziestocentymetrową szpilę od biodra do łopatki, a poczujesz to, co ja czuję wieczorem, próbując odpocząć.
Tak wygląda moja codzienność.
Z pewnością byłeś kiedyś na zakrapianej imprezie, tańczyłeś pół nocy. Rano budzisz się z kacem i bólem mięśni, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś.
Ja tak wstaję codziennie. Nawet po 8 godzinach snu. Nawet wtedy, gdy dzień wcześniej robiłam tylko zwykłe, codzienne rzeczy.
Spróbuj przespać 3 godziny i następnego dnia normalnie funkcjonować.
Ja tak mam bardzo często jest to senność, problemy z koncentracją, obniżony nastrój. I wcale nie zależy to od ilości snu czy odpoczynku.
A to wciąż nie wszystko.
Popadnij w depresję. Łap infekcje za każdym razem, gdy ktoś obok kichnie. Zaplanuj piękny weekend z rodziną, a później zostań w łóżku, bo organizm powiedział „nie”.
Próbuj żyć „normalnie”.
Bo stwardnienie rozsiane często zabiera sprawność po cichu.
Bez gipsu. Bez widocznych ran. Bez alarmu dla świata.
A mimo wszystko każdego dnia wstajemy i próbujemy żyć dalej.
I to jest ta część historii, której większość ludzi nigdy nie widzi.




Maciej Nowak
Pamiętam Cię z ZST. Życzę dużo sił w walce z chorobą i trudnościami z jakimi się mierzysz.
Anonimowy Darczyńca
🩵
Sewuss
spokoju
Anonimowy Darczyńca
Życzę ci powrotu do zdrowia i walcz masz synka który cie potrzebóję.Pozdrawiam i sciskam😊
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia