
💔 To jest Aksa.
Kiedy została znaleziona na ulicach Tirany, była w stanie skrajnego wyniszczenia. Zagłodzona. Osłabiona. Wyczerpana. Ledwo stawiała nogę za nogą. Każdy krok był bólem — przez potworne deformacje łap, ale też przez głód, skrajne osłabienie i wycieńczenie organizmu. Na szyi miała głęboki ślad po łańcuchu.


Wszystko wskazywało na to, że przez długi czas była przetrzymywana, zaniedbana i wykorzystywana do rozmnażania.
Zanim w ogóle mogła zacząć funkcjonować, przeszła długą hospitalizację.
Została wysterylizowana, przebadana, leczona i ratowana krok po kroku. Jedną z najpoważniejszych diagnoz była dirofilarioza — bardzo ciężka i trudna do leczenia choroba pasożytnicza atakująca serce i układ krążenia. Aksa przez długi czas była leczona, bo przy tej chorobie nic nie dzieje się szybko. Potrzebowała czasu, bezpiecznych warunków i wielu leków, żeby jej organizm w ogóle miał siłę walczyć dalej.
A to wciąż nie był koniec.
Aksa ma bardzo poważne deformacje nóg. Tak poważne, że przed nią są bardzo trudne operacje. Każda łapa będzie operowana osobno. Wstępny koszt operacji jednej łapy to kilkanaście tysięcy złotych. Jednej.


Od dawna szukano dla niej domu tymczasowego. Nie takiego „na chwilę”. Tylko takiego, który — jeśli znajdzie się klinika gotowa podjąć się operacji — udźwignie wszystko, co będzie potem: opiekę po zabiegu, wizyty, dojazdy, ból, rehabilitację, odpowiedzialność.
Takiego domu nie było.
I właśnie dlatego zdecydowałam się zabrać Aksę do siebie.


Bo czasem nie chodzi już o to, czy ktoś chce pomóc „w teorii”.
Tylko czy ktoś naprawdę wejdzie w ten ciężar.
Dziś Aksa jest już w Polsce. Bezpieczna. Po leczeniu tego, co udało się opanować. Ale przed nią najtrudniejszy etap dopiero się zaczyna.


Jest po pełnej diagnostyce ; rezonans, rentgen, badania krwi i konsultacja u dr. Mederskiego.
Dziś już wiemy.
Aksa ma dużą szansę na sprawność.
Doktor Mederski ocenił ją na około 70%.
Ale ta szansa kosztuje.
15 000 zł — operacja jednej łapy.
30 000 zł — obie operacje.
2 000 zł teraz — zaliczka na specjalne szyny robione dla Aksy i sprowadzane z zagranicy.
4 tygodnie czekania — tyle trwa przygotowanie szyn.
Około 50 000 zł — całość: operacje, leczenie, rehabilitacja, kontrole i dojazdy.
To nie będzie prosty zabieg.
Trzeba będzie przycinać kości, prostować nadgarstki, dopasowywać ścięgna i zamknąć łapę w szynie na długie tygodnie, żeby wszystko mogło się prawidłowo zrastać.
To już nie jest pytanie, czy da się jej pomóc.
Da się.
Pytanie brzmi:
czy będzie ją stać na tę szansę?
Aksa już przeżyła piekło.
Teraz naprawdę potrzebuje ludzi, którzy pomogą jej dojść do życia.
Teraz potrzeba już nie słów.
Nie lajków.
Nie współczucia.
Tylko realnej pomocy.
Cena życia Aksy bez bólu jest ogromna.
Ale jej szansa też jest ogromna.
Jeśli chcecie jej pomóc — to właśnie teraz. ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Ulep
Będziesz miała zdrowe łapki skarbie ❤️❤️❤️🍀
Anonimowy Darczyńca
Zdrowua dla pieska ❤️
Agnieszka Pt.
Trzymaj się Aksuniu, będzie dobrze❤️
Krzysztof Asz
Powodzenia!
Ewa R.
Powodzenia