
Poznajcie Zuzię.
Spotkałam ją, kiedy miała 2 miesiące. Widok dość standardowy: malutka, przerażona kotka chowająca się pod samochodami, do tego skrajnie chuda i niedożywiona, a w gratisie, na domiar tego wszystkiego, z zaawansowanym kocim katarem i całkowicie zaropiałymi oczkami. Smutny obraz, na widok którego nie można przejść obojętnie, chociaż wielu osobom udawało się to doskonale. Decyzja mogła być tylko jedna i dziewczynka zamieszkałą ze mną. Od tego czasu minęły już 3 lata i życie płynęło nam całkiem przyjemnie. Jednak, żeby nie było za różowo, trzy tygodnie temu Zuzia przestała jeść, pić i chodzić. Szybka reakcja, badania i wynik, po którym świat wywrócił mi się do góry nogami: FIP, czyli choroba wywoływana przez mutację dość powszechnie występującego kociego koronawirusa. Jak zapewne część z Was wie kuracja trwa trzy miesiące, a leczenie jest potwornie drogie, zdecydowanie przewyższające moje możliwości. W związku z powyższym proszę o pomoc w zakupie leków ratujących życie mojej Zuzi.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!