

Milo odchodzi.
Milo ma zaledwie 6 lat.
Jest biało-burym kocurem, naszym ukochanym kotem z Hutu Katowice🏭
Przez ostatnie tygodnie bardzo dzielnie znosił wszystko, co przyniosła mu choroba. Dziś musimy jednak napisać coś, czego bardzo nie chcieliśmy pisać.
Milo odchodzi.
Nie chcemy dawać ani sobie, ani Wam złudnej nadziei, że z tego wyjdzie. Nie chcemy pisać, że „walczymy o jego życie”, że „jeszcze wszystko może się udać”. Nie będzie tak.
W sierpniu Milo nagle przestał jeść, był apatyczny i miał wysoką gorączkę – 40,2°C. Badania USG wykazały niepokojące zmiany w jamie brzusznej i mocno powiększone węzły chłonne. Konieczna była laparotomia diagnostyczna. Podczas operacji nie znaleziono ciała obcego ani niedrożności, ale pobrano wycinek powiększonego węzła chłonnego.


Wynik badania histopatologicznego był jednoznaczny:
CHŁONIAK.
Dodatkowo Milo jest FIV+, co jeszcze bardziej pogarsza rokowanie. Po konsultacji onkologicznej wiemy, że nie ma sensu obciążać go agresywnym leczeniem tylko po to, by za wszelką cenę przedłużać jego życie.

Dlatego podjęliśmy najtrudniejszą, ale pełną miłości decyzję.
Milo przechodzi na leczenie paliatywne.
Nie walczymy już o miesiące czy lata. Walczymy o jego komfort. O dobre dni. O to, żeby nie cierpiał.
Chcemy, żeby miał apetyt, spokojnie spał, dostawał potrzebne leki, był otoczony ciepłem i przede wszystkim czuł, że jest kochany.
A obecnie Milo jest po prostu rozpieszczany❤️
Ma pozwolenie na swoje ulubione, niekoniecznie zdrowe kocie jedzenie od znanych producentów. Jeśli ma na coś ochotę – dostaje to. Ma również prawo wyjadać suchą karmę z misek swoich psich przyjaciół, których towarzystwo uwielbia. Wiemy, że to nie jest idealna kocia dieta, ale teraz liczy się przede wszystkim jego radość.
Niech ma swoje zachcianki. Niech kradnie psie chrupki. Niech śpi, ile chce. Niech będzie głaskany i rozpieszczany.

Niech jeszcze przez ten czas będzie po prostu szczęśliwym kotem, a nie pacjentem z diagnozą.
Dlatego prosimy Was o pomoc.
Ta zbiórka nie jest na ratowanie Milo. Nie chcemy Was oszukiwać. Zbieramy na jego leczenie paliatywne, leki przeciwbólowe i wspomagające, kontrole weterynaryjne, badania oraz wszystko, czego będzie potrzebował, żeby jego ostatnie dni były spokojne i możliwie wolne od cierpienia.
Nie wiemy, ile czasu nam zostało. Może tygodnie, może mniej, może trochę więcej.
Wiemy natomiast, że każdy z tych dni chcemy przeżyć razem z nim najlepiej, jak potrafimy.
Nie chcemy przedłużać jego życia za wszelką cenę.
Chcemy przedłużać jego dobre dni.
Milo jest naszym najukochańszym kotem z Hutu Katowice. Bardzo boli nas świadomość, że będziemy musieli się z nim pożegnać, ale będziemy mu w tym dzielnie towarzyszyć do samego końca.
Nie pozwolimy mu odejść samotnie.
Jeśli chcecie pomóc nam zapewnić Milo spokojne i szczęśliwe ostatnie dni – będziemy ogromnie wdzięczni. Każda wpłata pomoże nam zapewnić mu leki, opiekę i wszystko, czego będzie potrzebował.


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!