
Caca jest naszym "terapeutą" od ponad 5 lat. To mój pierwszy koń, który nauczył mnie cierpliwości i wiary w to ,że nie ma rzeczy niemożliwych.
Pomagała dzieciom z różnymi dysfunkcjami fizycznymi i psychicznymi dochodzić do większej sprawności.
Jest dobrą mamą, bardzo troskliwa, która z poświęceniem chroni swojego dwumiesięcznego źrebaczka Carmelka. Niestety tym razem skończyło się tragicznie dla Cacy, która chciała odstraszyć drugiego konia w stadzie od swojego synka.Zostala kopnięta w żuchwę. Prześwietlenie wykazało złamanie kości ,aż do zęba trzonowego. Dla konia to wyrok, a dla mnie rozpacz. Takie złamania operuje się tylko w klinikach, szpitalach dla koni. Koszty takich operacji i dalszego leczenia przewyższają wartość konia, ale nie poddam się! Z Waszą pomocą kochani postawimy Cacę na nogi. Jeszcze ma wiele lat przed sobą i misję do spełnienia jest koniem do hipoterapii. Obecnie Caca jest już w szpitalu dla koni Morbus-Vet bardzo cierpi, jest już po operacji wyrwania zęba i skręcenia na płytki. Kochani bardzo proszę Was o pomoc dla mnie jest to bardzo duża kwota którą muszę szybko uzbierać aby Caca mogła żyć. Liczy się każda złotówka.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!