Przynieśli ją do lecznicy do uśpienia. Ot tak, na życzenie, bez medycznego powodu. Bo urodziło im się dziecko, a potem chcieli jechać na wakacje. A ona? Ona śmiała mieć sraczkę, podczas gdy nigdy jej nie leczyli.
Błagamy o pomoc dla Novy. Tak zaniedbanego właścicielskiego kota dawno nie widzieliśmy.
Żyła z nimi przez kilkanaście lat. Starsza, grzeczna, spokojna koteczka. Jakby robiła wszystko, żeby nie rzucać się w oczy. I po tych kilkunastu latach zanieśli ją do lecznicy, żądając od lekarki uśpienia. Zabicia jej na życzenie.
Bo najpierw urodziło im się dziecko. Potem chcieli jechać na wakacje. A nowa śmiała zachorować i mieć biegunki. Nie dawała rady, żeby utrzymać do kuwety, więc wydali na nią wyrok śmierci.
A ona? Ona cierpi. Walczy z chorobą. Ale nie jest kotem do uśpienia i utylizacji, jak chcieli jej pani i pan.
Przewlekłe zapalenie jelit. Gastroenteritis. Stan zapalny dziąseł. Okropne, ruszające się, gnijące zęby. Odwodnienie. Brak apetytu.
Tona leków. Kroplówek. Antybiotyki. Leki przeciwpasożytniczne. Suplementy. Specjalistyczna karma. Wizyty. Badania krwi. Badania usg. Codzienna opieka medyczna.
To wszystko ogromne koszta.
Błagamy. Pomóżcie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Daria Skowrońska
Za każdym razem kiedy widzę kotka “seniora” który zostaje porzucony przez swój wiek serce mi się kraja :-( mam nadzieję że tego dziada uśpią, a dziecko dostanie sraczki na urlopie.
Beata
Trzymaj się koteczko ❤️
HaS
Trzymaj się Maleńka ❤️❤️❤️❤️
Gosia
Zdrowiej, malutka. Jesteś bardzo dzielna.
Paulina
❤️❤️