
Karma wraca i mocno się o tym przekonuję każdego tygodnia coraz bardziej.
Kiedyś, gdy usłyszałem, że znajomy w rodzinie miał sporo długów zachodziłem w głowę jak mógł do tego dopuścić.
Dziś niestety rozumiem go za dobrze... Od kilku miesięcy nawet mając pracę starałem się dopinać budżet ale ucięcie mi godzin przez przełożonych przez 2 miesiące oraz pewne widmo utraty pracy sprawiły że niestety muszę prosić Państwa o pomoc. W mojej sytuacji mając rodzinę oczywiście szukam czegoś i uderzam do znajomych czy rodziny z prośbami o pomoc ale w najgorszych snach nie sądziłem jak bardzo 40latkowi jest ciężko ze znalezieniem czegokolwiek (choć widzę światełko w tunelu nawet w lipcu). Niestety długi na opłatach na mediach - głównie ogrzewanie - wymagają spłaty zadłużenia na już. Dlatego nie tyleż proszę co błagam, by osoby mające - oczywiście - możliwość wsparcia nawet jakąkolwiek kwotą (jak strasznie żenująco by to nie brzmiało) lub udostępnieniem zechciały mi pomóc. Przepraszam że zająłem czas i raz jeszcze proszę Was o pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!