Pomóż nam obudzić Anetę!

Zbiórka

Pomóż nam obudzić Anetę!

Minęło już ponad 5 miesięcy odkąd 39-letnia Aneta Murawska przebywa w śpiączce. Najpierw lekarze walczyli o jej życie po przebytym zawale i udarze. Teraz rodzina robi wszystko, żeby wróciła do domu. 

Aneta nigdy kardiologicznie nie chorowała. Dwa miesiące wcześniej w czerwcu ubiegłego roku, coś ją zabolało. Teraz można się domyśleć, że było to serce. Nie trafiła wtedy do szpitala. Zaraz poczuła się lepiej. EKG wyszło dobrze. Lekarz przepisał jej tabletki na nadciśnienie.

Następnym razem, gdy źle się poczuła, mąż Mariusz sam szybko zawiózł ją do szpitala. Gdy jechali do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Ciechanowie, Aneta cały czas była przytomna. Narzekała tylko na duszność i ból w klatce piersiowej. Straciła przytomność w drzwiach izby przyjęć. Do środka wniósł ją na rękach.

Było to w nocy 22 sierpnia ubiegłego roku. Po godzinnej reanimacji lekarzom udało się przywrócić akcję serca. Od razu było wiadomo, że miała zawał. Wykonano u niej koronografię. Tomografia po jakimś czasie wykazała, że miała także udar mózgu.


Choroba nas zaskoczyła

Aneta do dziś się nie wybudziła. Żeby mniej cierpiała, lekarze wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną. Chcieli zyskać na czasie w nierównej walce o zdrowie pacjentki.

Chcieliśmy wiedzieć, co dalej, czy jest szansa na to, że Aneta kiedykolwiek do nas powróci. A może już do końca życia będzie przykuta do łóżka?

Nie chcieliśmy nawet myśleć o takim scenariuszu. Najbardziej dołowała jednak niepewność, co dalej.

Lekarze nie robili wielkich nadziei. Reanimacja trwała długo. Chora miała duże zmiany w mózgu. Pojawiły się u niej drgawki, których nie można było opanować. Śpiączka farmakologiczna dawała więcej czasu na to, żeby pacjentkę ratować. Pytanie, co dalej, wciąż było wielką niewiadomą.

Choroba Anety wszystkich nas bardzo mocno zaskoczyła. Zawsze była szczupła i energiczna. Pracowała zawodowo, a do tego potrafiła znaleźć czas dla rodziny i przyjaciół. Należała do tych, którzy lubią żyć aktywnie. 

A teraz zabłądziła gdzieś w labiryncie własnej świadomości. Jest nieobecna, jej oczy patrzą, ale jakby przecinały przestrzeń, nie widząc niczego po drodze.

Taki stan rzeczy wcale nie oznacza, że nie można walczyć i mieć nadziei na poprawę albo i całkowity powrót do zdrowia. Podróż w nieświadomość może kiedyś się skończyć, potrzeba tylko wytrwale pracować i liczyć na cud.

Brakuje „Budzików” dla dorosłych

Po 74 dniach pobytu na Oddziale Intensywnej Terapii w Ciechanowie Aneta została przewieziona do prywatnego ośrodka rehabilitacyjno-leczniczego w „Gołębim Dworze”. 

Było to konieczne, bo na miejsce w ośrodku publicznym czeka się obecnie nawet 2 lata. Niestety ośrodków, w których wybudza się osoby dorosłe przebywające w długotrwałej śpiączce, jest tak mało, że panują w nich ogromne kolejki. Czas działa na niekorzyść, bo Aneta nie ma tyle czasu.

Z tego powodu zdecydowaliśmy umieścić ją w ośrodku prywatnym. Jest teraz pod troskliwą i fachową opieką profesora Jana Talara i zespołu rehabilitantów z wieloletnim doświadczeniem.


Zbieramy na rehabilitację

Aneta nadal jest w stanie śpiączki. Aby pobyt i rehabilitacja w ośrodku były możliwe, cały czas potrzebne są środki finansowe. Rehabilitacja małymi kroczkami przynosi efekty. My czekamy jednak na ten najważniejszy moment - wybudzenie się Anety i powrót jej do domu i rodziny.

Udało się posadzić Anetę na wózku inwalidzkim, a same ćwiczenia zapobiegają powstawaniu odleżyn. Wydaje się również, że w pewnym stopniu zaczyna reagować na otaczający ją świat. Zupełnie tak, jakby rehabilitacja przerzedziła mgły zastygłe nad jej umysłem.

Wiemy, że Aneta nas słyszy, ale to dopiero początek w długiej drodze powrotu do zdrowia, chcielibyśmy, żeby wróciła do możliwie jak największej samodzielności. Aby było to możliwe, potrzebna jest dalsza rehabilitacja ruchowa i neurologiczna, których koszty niestety są bardzo wysokie.

Koszt miesięcznej terapii w specjalistycznej placówce, w której się znajduje Aneta, wynosi około 18 000 zł. 

Na pierwsze miesiące pobytu przeznaczyliśmy własne oszczędności. Dalsze, bardzo kosztowne leczenie, które może potrwać nawet i ponad rok, przekracza nasze możliwości finansowe.

Podana ogólna kwota pozwoli na zapewnienie kilku miesięcznego pobytu w ośrodku. Wszystkie wpłaty na rzecz Anety trafią na specjalne subkonto w Fundacji Sedeka, co zapewnia, że w całości są przeznaczone na rehabilitacje i pobyt w ośrodku. Informacje o Anecie dostępne są na stronie Fundacji Sedeka: http://sedeka.pl/opp/murawska-aneta

Prosimy Was o pomoc dla Anety, każda złotówka może pomóc jej w powrocie do zdrowia!

Z całego serca wszystkim dziękujemy!

Zapraszamy również na Facebook „POMÓŻ NAM OBUDZIĆ ANETĘ”

https://www.facebook.com/Obud%C5%BAmy-Anet%C4%99-Murawsk%C4%85-1823463301243753/

Z wyrazami szacunku,

Mąż Mariusz, córka Karolina, rodzina i przyjaciele

Wpłaty - 15

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Adam Sosnowski
    60
    Adam Sosnowski
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    100
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar monika mariotti
    30
    monika mariotti
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    30
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Martyna Karpa
    5
    Martyna Karpa
  • Avatar Beata Kołakowska
    20
    Beata Kołakowska

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę