Kot z raną na nosie, trzymany przez osobę w rękawiczkach.

Ocalić Bastiana

1 405 zł  z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 26 osób
Wpłać terazUdostępnij
 


Wczoraj w nocy trafił do nas Bastian.

Podobno kot syberyjski. Piękny. Rasowy. Taki, za którego ktoś kiedyś prawdopodobnie zapłacił niemałe pieniądze. Być może pochodzi z pseudohodowli. Być może był czyimś wymarzonym kotkiem. Może był noszony na rękach, podziwiany, pokazywany znajomym.

A potem... prawdopodobnie się "zepsuł".

Bo dziś Bastian jest cieniem kota, którym miał być.

Trafił do nas w stanie krytycznym. Jego pyszczek to jedna wielka, krwawiąca rana. Nie wiemy jeszcze, co się wydarzyło. Nie wiemy, czy to nowotwór, który przez długi czas odbierał mu możliwość normalnego życia. Nie wiemy, czy potrącił go samochód. Nie wiemy, ile dni, tygodni, a może miesięcy cierpiał w samotności.

Wiemy tylko, że to, co dzieje się z Bastianem, nie wydarzyło się wczoraj.

To trwało bardzo długo.

Jego futro, które powinno być wizytówką kota tej rasy, jest w fatalnym stanie. Matowe, zaniedbane, nieprzyjemne w dotyku. Nie ma w nim nic z miękkiego, puszystego futerka, które kojarzy się z domowym bezpieczeństwem i troską. Ono również opowiada historię zaniedbania. Historię kota, o którego już dawno przestano dbać.

Patrzymy na Bastiana i zadajemy sobie jedno pytanie.

Ilu ludzi go widziało?

Ilu ludzi mijało kota z zakrwawioną buzią? Ilu odwróciło wzrok? Ilu pomyślało: "To nie mój problem"? Ilu widziało jego cierpienie i po prostu poszło dalej?

Bezdomność boli każdego kota. Ale szczególnie okrutna jest dla tych, które zostały stworzone przez człowieka dla ludzkiej zachcianki. Dla wyglądu. Dla mody. Dla zysku.

Pseudohodowle produkują kolejne mioty, bo jest popyt. Bo ktoś chce rasowego kota taniej. A potem zdarzają się takie historie. Kot jest chory. Kot wymaga kosztownego leczenia. Kot przestaje być wygodny. Kot się "psuje".

I wtedy zostaje sam.

Bastian nie potrzebuje już zachwytów nad swoim pochodzeniem. Nie potrzebuje opinii o tym, jaką jest rasą.

Potrzebuje pomocy.

Przed nim długa droga. Diagnostyka. Badania krwi. Zdjęcia RTG. Konsultacje weterynaryjne. Leczenie. Walka o to, by przestało boleć. Walka o to, by znów mógł normalnie jeść, oddychać, żyć.

Nie wiemy jeszcze, co usłyszymy od lekarzy. Nie wiemy, ile będzie kosztować ratowanie Bastiana. Wiemy tylko jedno – nie mogliśmy odmówić mu pomocy.

Choć prawda jest taka, że nie byłyśmy gotowe na kolejny tak ciężki przypadek.

Dlatego dziś prosimy Was o wsparcie. O każdą wpłatę. O każdą udostępnioną historię. O każdą złotówkę, która pomoże nam zawalczyć o Bastiana.

Bo on już wystarczająco długo walczył sam.

Jeśli chcecie pomóc Bastianowi odzyskać życie, bardzo prosimy o wsparcie naszej zbiórki. Razem możemy sprawić, że jego historia nie zakończy się bólem i samotnością.

Dla Bastiana. Dla kota, którego ktoś kiedyś wybrał. A potem ktoś inny zostawił.

Teraz my wybieramy jego.

I nie pozwolimy mu cierpieć w samotności.

08.06.2026

Miałyśmy już nikogo nie przyjmować... 😞

Naprawdę.

Brakuje miejsc. Brakuje pieniędzy. Brakuje sił.

A jednak wczoraj wieczorem otrzymałyśmy wiadomość z prośbą o pomoc. Taką, obok której nie da się przejść obojętnie.

Dziś ten kot jest już u nas.

Patrzymy na niego i serce pęka.

Jest skrajnie wychudzony. Futerko w fatalnym stanie. Zarobaczony. Głodny tak bardzo, że dosłownie rzuca się na jedzenie. Ale nie je normalnie. Każdy kęs sprawia mu trudność. Sposób, w jaki próbuje gryźć i połykać pokarm, wskazuje na poważny problem w jamie ustnej. Być może to zęby. Być może coś znacznie gorszego.

Jeszcze nie znamy wszystkich odpowiedzi.

Wiemy tylko jedno.

Ten kot od bardzo dawna cierpi.

I bardzo długo był ze swoim cierpieniem sam.

Kiedy patrzy na człowieka, nie widać w jego oczach złości. Nie widać pretensji. Jest tylko zmęczenie. Takie ogromne, przejmujące zmęczenie życiem.

Kolejny kot, którego miałyśmy nie przyjmować.

Kolejny kot, dla którego zabrakło miejsca w czyimś świecie.

Ale nie potrafiłyśmy zostawić go samego.

Teraz przed nami diagnostyka, leczenie, odrobaczenie, badania krwi i prawdopodobnie leczenie stomatologiczne. A to wszystko oznacza kolejne koszty, podczas gdy pod naszą opieką wciąż są dziesiątki innych potrzebujących zwierząt.

Dlatego ten biedak dołącza do zbiórki Bastiana. 💔

Jeśli chcecie pomóc temu wyniszczonemu kociemu sercu wrócić do życia, prosimy o wsparcie i udostępnianie.

Bo czasem jeden telefon, jedna wiadomość i jedna decyzja sprawiają, że dla kogoś kończy się samotność.

A dla niego ta szansa zaczęła się właśnie dzisiaj. 🐾❤️

1 405 zł  z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 26 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 26

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Add alt here
Dołącz do listy
Tonia Koval - awatar
Tonia Koval
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Weronika - awatar
Weronika
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Michalina i Paciajka - awatar
Michalina i Paciajka
50
Add alt here
Dołącz do listy
Agnieszka Łyczak - awatar
Agnieszka Łyczak
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail