Nigdy nie pomyślałabym, że będę musiała prosić o pomoc właśnie na taki sprzęt...
Na wiele rzeczy udało się już uzbierać dla Kornelki.
Na sprzęty, rehabilitację, leczenie i wszystko to, co pomaga jej walczyć o jak najlepsze życie pomimo ciężkiej, ultrarzadkiej choroby.
Ale szczerze?
Nigdy nie pomyślałabym, że będę musiała założyć zbiórkę na medyczny pulsoksymetr.
Ci, którzy śledzą nas od dłuższego czasu, wiedzą, że w marcu Kornelka przeszła RSV. Przeszła je bardzo ciężko. Pojawiły się powikłania, z którymi zmagamy się do dziś. RSV zostawiło po sobie trwały ślad. Kornelka ma stałe zmiany na płucach, a przez to stała się bardzo podatna na kolejne infekcje.
Obecnie walczymy z mykoplazmą, na którą nałożyła się kolejna infekcja. Każdy kaszel, każda duszność i każda niepokojąca noc sprawiają, że strach wraca ze zdwojoną siłą.
Dlatego bardzo potrzebujemy medycznego pulsoksymetru.
To nie jest sprzęt, który sobie wymyśliłam. Nie jest to urządzenie, które chciałabym mieć dla własnego komfortu. Nie jest to zakup, który daje jakąkolwiek satysfakcję czy przyjemność.
To sprzęt, który ma monitorować życie mojej córeczki. 💔
Model, który wybraliśmy, został wskazany przez lekarza zajmującego się dziećmi wentylowanymi w warunkach domowych. Zalecali go również anestezjolodzy. Wielu z Was także wskazywało właśnie ten sprzęt jako najbardziej godny zaufania.
Niestety jego koszt jest ogromny i przekracza nasze możliwości.
Przez długi czas wierzyłam, że wypożyczony sprzęt będzie w zupełności wystarczający. Myślałam, że infekcje będą krótkie, że w końcu zostawimy ten trudny etap za sobą. Przez dwa lata miałyśmy względny spokój od poważniejszych infekcji i naprawdę liczyłam, że już do tego nie wrócimy.
Niestety wróciły.
I tak wracają jak bumerang.
Coraz częściej, coraz ciężej i z coraz większym ryzykiem.
Ten pulsoksymetr pozwala na stałe monitorowanie parametrów Kornelki. Lekarz będzie mógł połączyć się z urządzeniem i na bieżąco oceniać jej stan. To ogromne wsparcie przy dziecku, którego zdrowie potrafi zmieniać się z godziny na godzinę.
Dodatkowo urządzenie posiada możliwość monitorowania ciśnienia tętniczego, które podczas infekcji i duszności bardzo często u Kornelki niebezpiecznie się waha.
Najbardziej boli mnie świadomość, że żeby kupić ten sprzęt, musiałabym zabrać Kornelce coś innego.
Bardzo, bardzo nie chciałabym zabierać Kornelce pieniędzy z rehabilitacji, żeby kupić ten sprzęt. 😔
Czasami mam wrażenie, że całe nasze życie kręci się wokół kolejnych rachunków i kolejnych kwot, które trzeba opłacić.
Wierzę, tak bardzo wierzę, że się uda.
Bo ten sprzęt nie ma sprawić Kornelce przyjemności.
Nie ma spełnić marzenia.
Ma po prostu czuwać nad jej bezpieczeństwem.

Zrobię wszystko, aby zapewnić Kornelce bezpieczeństwo.
Z całego serca proszę o pomoc i dziękuję każdej osobie, która zechce dołożyć choćby najmniejszą cegiełkę do zakupu tego urządzenia.
Dziękuję, że jesteście z nami. ❤️
Poniżej zamieszczam kosztorys, aby każdy mógł zobaczyć, na co dokładnie zbieramy i skąd wynika kwota zbiórki. Zawsze staram się być z Wami szczera i transparentna, dlatego jeśli uda nam się wspólnie uzbierać potrzebną sumę, opublikuję również potwierdzenie zakupu i opłacenia sprzętu.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Marta
Życzę dużo zdrowia ;)
Anonimowy Darczyńca
❤️
Wioleta
Zdrówka Kornelko, a dla mamy dużo sily
Paulina
Życzę zdrówka! 😊
Od Marceliny i Wiktorki
Dużo zdrówka!