

To nasz ukochany podopieczny Simba, którego nie ma już wśród nas.
21 marca to dzień, w którym przyroda budzi się do życia. Dla nas stał się dniem tragedii. Nasz ukochany Simbuś, który był z nami ponad 2 lata i którego kochaliśmy jak własnego kota, odszedł nagle i bez ostrzeżenia.
Jeszcze dzień wcześniej biegał i cieszył się życiem. Następnego dnia paraliż tylnych łapek, zator i serce, które przestało walczyć. W ogromnej rozpaczy pognaliśmy do kliniki w Bohuminie, wierząc w cud. Niestety, musieliśmy podjąć najtrudniejszą decyzję, na jaką nie da się przygotować.
Simba odszedł, ale został ból i ogromny rachunek w klinice: 11 311 koron (ok. 1971 zł). W naszej obecnej sytuacji, gdy ledwo wiążemy koniec z końcem, kupując karmę dla pozostałych kotów na kilka dni do przodu, ten wydatek jest barierą nie do przejścia. Nie chcemy zostawiać długu w klinice, która tak wspaniale zajęła się naszym przyjacielem.
Prosimy o każdą złotówkę. Każda wpłata to dla nas szansa na spokój i pełne miski dla reszty naszych podopiecznych. Pomóżcie nam godnie pożegnać Simbę.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
💔
Karolina
dla Simby ❤️