
Zoja przeżyła piekło.
Teraz błaga o swoją pierwszą prawdziwą szansę 🙏
Są interwencje, po których długo nie można dojść do siebie.
Zoja ma około 3 miesięcy.
Jest jeszcze psim dzieckiem.
Powinna biegać za piłką, zasypiać wtulona w miękki koc i uczyć się, że człowiek oznacza bezpieczeństwo.
Zamiast tego Jej całym światem był niewyobrażalny brud, smród i fetor odchodów.
Kiedy weszliśmy do mieszkania, odebrało nam mowę.
Jej „legowiskiem” był stary, przesiąknięty moczem koc, pod którym leżał rozmokły karton nasiąknięty odchodami. Właśnie tam spała. Tam jadła. Tam dorastała.
Z wywiadu środowiskowego wynikało, że sunia przez większość dnia pozostawała sama. Nie miała opieki, nie miała książeczki zdrowia, nie miała nikogo, kto zadbałby o Jej potrzeby.
Była maleńką istotą całkowicie zdaną na człowieka.
Dziś Zoja jest już bezpieczna ❤️
Ale bezpieczeństwo to dopiero początek. 👉 👉 Przed Nią pełna diagnostyka weterynaryjna, badania, odrobaczenie, szczepienia, chip, odpowiednie żywienie i wszystko to, czego nigdy wcześniej nie miała.
Chcemy także przygotować Zoję do adopcji, aby tym razem trafiła do domu, który będzie domem na zawsze.
Dlatego prosimy Was o pomoc.
Każda wpłata to realny udział w ratowaniu Zoi. To miska dobrej karmy, szczepienie, wizyta u lekarza i szansa na życie bez cierpienia.
Pomóż nam napisać dla Zoi zupełnie nowe zakończenie.
Dziękujemy, że jesteście z nami i z Nią 🥰
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!