Nie chciałam tego robić, ale zmusiło mnie sumienie!
Zdjęcia przedstawiają psa, melinę właściciela oraz "stodołe" w której jest zamykany pies wraz z "miską jedzenia"
Mieszkam na mniejszym mieście, gdzie pewien pan ma psa. Ten pies jest wychudzony, brudny, bity, kopany, prowadzany na kablu, szarpany. Złożyłam zbiórkę aby odnowić jego życie! Dowiedziałam się, że mogę wspomóc jedynie psa u weterynarza i fryzjera - szczepienie, kastracja, karma, fryzjer wyposażenie. Później będę dalej walczyć o odebranie psa. Więc dzisiaj przedstawię tą historię. Zdjęcia zrobione 2 czerwca a kolejne tydzień później. Nie mam już środków aby wspomagać tego psa, ponieważ wielokrotnie kupywałam karmy, szelki, choć nic z tego - po chwili brakowało wszystkiego.
Prosiłam wielokrotnie o pomoc osoby, które wydawały mi się być za to odpowiedzialne natomiast do tej pory ŻADNEJ pomocy nie otrzymałam, ponieważ:
>policja - nic nie mogą zrobić
>Gmina - nic nie zrobią, bo przecież ' pies ma właściciela i warunki' ( Pan zamieszkujący te baraki dostał nakaz opuszczenia lokalu już w zeszłym roku z uwagi na to, że stojący tam budynek ma zostać przekształcony na nowoczesny blok mieszkalny)
>schronisko - nie przyjadą po psa, bo to nie ta gmina poza tym pies ma właściciela
Ostatnio spotkałam właściciela, ktory szedl z tym psem i powiedziałam grzecznie "ten pies robi kupę, proszę poczekać" to usłyszałam "spie***laj stara ku*wo"
WIĘC GDZIE MAM SIĘ ZGŁOSIĆ?!
Człowiek, o którym mowa ma 70 lat, jest samotny, żyje za pieniądze ze świadczenia + to, co zarobi chodząc pracować po ludziach. Codziennie chodzi do sklepu alkoholowego, nie starcza mu więc pieniędzy na jedzenie i chodzi po śmietnikach. 'Mieszkanie' ( to za duże słowo, ale można to zobaczyć na poniższych filmikach), które zajmuje zostało mu przydzielone właśnie z gminy. Na początku miał chociaż możliwość napalenia w piecu, miał prąd i bieżącą wodę na podwórku. Teraz żyje bez prądu, bez żadnego źródła ciepła i absolutnie bez prądu! W tym wszystkim jest ten biedny pies. Ten człowiek sam już dawno nie powinien tam przebywać z racji na panujące warunki. Rok temu dostał nakaz wyprowadzki i DOSTAŁ NOWE mieszkanie socjalne, które do tej pory stoi puste (znam wiele potrzebujących osób które mogłyby zająć jego miejsce). Pan nie potrafi zadbać sam o siebie, a co za tym idzie również o zwierzęta. Pies jest zamykany codziennie po kilkanaście godzin w warunkach widocznych na filmach - we własnych odchodach i innym syfie, bez wody i jedzenia - niezależnie od pory roku!! To tylko dwa filmiki, ale nie zawsze idąc tam mam przy sobie telefon czy choćby nie mam chęci nagrywania tego i wysyłania do osób, które powinny pomóc, a chcą tylko więcej dowodów!!!
Na koniec dodam jeszcze, że już raz odebrałam temu Panu dwa małe psiaki. Znalazłam je na 'jego' placu ledwo żywe, w budzie ze słomą, przykryte blachą!!! bez wody i jedzenia w samym środku lata! Pieski szybko znalazły nowych, kochających właścicieli, z którymi do dziś mam kontakt.
PROSZĘ O POMOC W ZBIÓRCE KTOKOLWIEK JEST W STANIE! Nie wiem już gdzie prosić żeby ktoś w końcu zobaczył, że są to warunki UWŁACZAJĄCE CZŁOWIECZEŃSTWU!!!!! W sumie zobaczcie sami.
PROSZĘ O UDOSTĘPNIENIE ZBIÓRKI
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!