
Jestem 35 letnim, bezdzietnym ciężko pracującym przedstawicielem polskiej "klasy średniej robotniczej". Pomimo tego, że dzień w dzień ciężko pracuję po 10h dziennie + dyżury nocne, nie stać mnie na odłożenie na wymarzone wakacje za granicą.
Wraz z równie ciężko pracującą żoną (a nawet ciężej i za dużo mniejsze pieniądze) nie stać nas aby odłożyć na wakacje. Zamiast tego dokładamy się do:
- 300+ na wyprawkę
- 500+ na każdego obcego bombelka CO MIESIĄC
- bon turystyczny na wakacje na każdego obcego kaszojada
- Matka +
... i wiele innych benefitów z których nic nie mam, a do których dokładam się sumiennie CO MIESIĄC.
W związku z powyższym proszę Was dobrzy rodacy, abym mógł chociaż RAZ W ŻYCIU dostać coś za darmo i odpocząć aby być pełni sił, naładować baterię i móc ciężko robić na to całe rozdawnictwo przez następne 10 lat!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!