
Cztery kolejne maluszki, które trafiły pod naszą opiekę. Chłopcy to już całkiem spore, około 3-miesięczne brzdące. Mimo, że urodzili się w bezdomności i wcześniej nie znali człowieka, okazali się niesamowitymi pieszczochami - na sam widok tymczasowej opiekunki włączają głośne mruczenie i garną się do głaskania.
Niestety, chłodne wrześniowe noce i brak stałego dostępu do pożywienia dały im się mocno we znaki. Maluchy są bardzo wychudzone, zmagają się z silnym katarem i zaropiałymi oczami. W ich uszach szaleje świerzbowiec, brzuszki są wzdęte od pasożytów a futerka wręcz roją się od pcheł i kleszczy. 😿
Jest też dobra wiadomość: ich dzika mamusia została już złapana i wysterylizowana. Mamy więc pewność, że w przyszłości nie powita na świecie kolejnych kocich nieszczęść.
Przed maluchami intensywne leczenie, wzmacniające odżywianie oraz pełna profilaktyka. Po raz kolejny z całego serca prosimy Was o wsparcie finansowe dla tej małej brygady – pomóżmy im odzyskać siły i zdrowie, by mogły beztrosko dorastać!



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!