
Drodzy,
Potrzebujemy Waszej pomocy!
W czwartek 3 lipca, po pożarze w naszym bloku, życie moich rodziców (Anety i Artura Łopian) zmieniło się nieodwracalnie.
Mieszkali tam prawie 30 lat. Latami sukcesywnie urządzali swoje wymarzone mieszkanie. To był dom, w którym każdy czuł się bezpiecznie, wypełniony miłością i dobrocią.
Na ten moment rodzice nie posiadają informacji czy budynek nadaje się do odbudowy, czy zostanie całkowicie rozebrany. Wszystko stoi w miejscu, a życie musi toczyć się dalej.
Chwilowo rodzice mieszkają u mnie, jednak w dłuższej perspektywie będą musieli coś wynająć. Na ten moment trudno oszacować realne potrzeby, jednak duża część środków, które uda się zebrać będzie przeznaczona na wynajem innego mieszkania, najpotrzebniejsze życiowe potrzeby, transport i zabezpieczenie mebli, które może uda się odzyskać oraz na koszty przyszłego remontu, zakładając, że budynek zostanie odbudowany. Nie chce nawet myśleć, co będzie, jeżeli budynek pójdzie do rozbiórki.
Każdy Wasz, mały gest ma dla mnie, siostry i rodziców ogromne znaczenie i utwierdza w przekonaniu, że mamy wokół siebie wspaniałych ludzi. Jestem wdzięczna za każdą okazałą do tej pory pomoc dla Moich Rodziców.
Dziękuję za wszystkie telefony i wiadomości, które pozwalają wierzyć, że jeszcze będzie pięknie.
Dziękujemy za Wasze dobre serca, bo samo kliknięcie w link już o tym świadczy.
Nasze serca w czwartek pękły na milion kawałków.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Zielona Góra trzyma kciuki.
Anonimowy Darczyńca
Musicie dać radę !!. Wszystkiego dobrego.
Anonimowy Darczyńca
Życzę dużo siły i wytrwałości w tym trudnym czasie! Nie jesteście Państwo sami! Wszystkiego dobrego!
Aneta Niksa
Artur, współczuję bardzo. Trzymam kciuki.
Dorota
Trzymam kciuki za szybki powrót do normalności 🫂