
Pimpuś nie zawsze miał dom. W 2014 roku to my zabraliśmy go z ulicy — maleńkiego, wychudzonego, niemal niewidocznego dla świata. Siedział tak blisko drogi, jakby pogodził się już z tym, że nikt po niego nie przyjdzie. Miał zaledwie kilka miesięcy i ważył mniej niż kilogram. Był cieniem kota — szkielecikiem, który bardziej przypominał smutek niż życie.
A jednak jego los się odmienił.

Dziś Pimpuś ma 12 lat. Nie jest już młody, ale w jego oczach wciąż można zobaczyć tę samą cichą nadzieję, która wtedy nie pozwoliła mu się poddać. Niestety, trudny start w życiu odcisnął na nim swoje piętno. Jego zdrowie od czasu do czasu daje o sobie znać.

Dziś przeszedł poważny zabieg — ekstrakcję zębów oraz ich czyszczenie. Wykonano także szereg badań: biochemię krwi, morfologię oraz USG. Został zabezpieczony lekami, a przez najbliższy tydzień będzie musiał przyjmować antybiotyk. Po nim czeka go jeszcze dwumiesięczna kuracja wspierająca wątrobę.

To dużo jak na jednego, małego kota, który już tyle przeszedł.
Pimpuś dzielnie walczy, ale nie damy rady bez Waszej pomocy. Koszty leczenia są dla nas ogromnym wyzwaniem. Wkrótce udostępnimy pełną dokumentację weterynaryjną oraz faktury na zbiórce.

Z całego serca prosimy — pomóżcie nam zawalczyć o jego zdrowie i spokojną starość. Każda, nawet najmniejsza pomoc, ma znaczenie.

Bo Pimpuś już raz dostał drugą szansę. Pomóżmy mu jej nie stracić.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!