
Benuś jest Amstafem, który od 4 lat choruje na padaczkę. Codziennie dostaje 9 tabletek aby nie dochodziło do częstych ataków. Niestety ostatnio mimo leczenia ataki się nasiliły. W nocy z piątku na sobotę miał 13 ataków padaczki pod rząd. Trafiliśmy do szpitala i gdyby nie szybka reakcja mojego syna już by go z nami nie było. W trakcie trwania ataków, półprzytomnego z wysoką temperaturą przewieźliśmy go do całodobowego szpitala dla zwierząt. Lekarze walczyli o niego. Został za cewnikowany, podpięty do kroplówek. Każda godzina decydowała o jego życiu ☹. Po konsultacji neurolog podjął decyzję, że zostaje na 24 godzinnej obserwacji podczas której, miał nie wystąpić żaden atak. Niestety ataki pojawił się podczas badania przez neurolog a potem kolejne. Jego wyczerpany organizm spowodował, iż wiele dni nie stawał o własnych siłach, łapy tylne były sparaliżowane. Dzięki wspaniałej opiece lekarzy powoli wraca do siebie. Tak bardzo chciałabym napisać do zdrowia... jednak padaczka jest z nami od lat i tak już pewnie zostanie. Ja nigdy nie pogodzę się z jego chorobą ale bez ataków jest mądrym, wesołym i szczęśliwym psem. Lekarze twierdzą, że jest młody i musimy walczyć. Zrobię wszystko żeby żył, żeby go ratować. Teraz czeka nas długa rekonwalescencja. Niestety wiąże się to z ogromnymi kosztami. Założyłam tą zbiórkę żeby ratować cudownego przyjaciela, kochanego czworonoga. Nie poddam się bez walki. Potrzebne są kolejne konsultację neurologiczne, badania co 3 tygodnie, być może kolejna zmiana leków, rezonans głowy, który kosztuje 1500 zł. Do wykonania go będą potrzebne jeszcze dodatkowe badania krwi, echo serca. Koszt obecnej hospitalizacji wyniósł 1950 zł a koszt miesięcznych lekarstw 480 zł. Nie wiem czy Betuś dojdzie do formy bez rehabilitacji, nie wiem kiedy znów dostanie atak, bardzo się tego boję. Ataki Benka do niedawna były raz w miesiącu, ostatnio nasiliły się do cotygodniowych. Do tej pory dawałam radę sama, chociaż było ciężko, teraz ten atak i pobyt w szpitalu pokazał mi, że sama nie podołam tym ogromnym kosztom. Wiem jedno, nie poddam się i będę o niego walczyć. Jest dla mnie i mojego syna ważnym członkiem rodziny. Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli, którzy wiedzą co to bezwarunkowa miłość do psa o pomoc w ratowaniu życia i zdrowia Benusia. Każda złotówka sprawi, że będę mogła go dalej leczyć, że będę mogła dalej walczyć aby żył, aby nie miał ataków aby był szczęśliwy. Wiem, że jak on będzie szczęśliwy to ja i mój syn też. Bardzo dziękuje za każdą okazaną nam pomoc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
SERIS WYGRYWA Z BIANKOM!!!!
POZDRO BIANKA NOBEM JESTES
SERIS WYGRYWA Z BIANKOM!!!!
chcialbym zauwazyc ze Bianka wplacila tylko 501 zlotych co jest za mala kwota zeby wygrac z Seris. Pozdrawiam
Pajtrojek
Walcz Benuś, wyjdziesz z tego!
Seris Pozdrawiam
Kocham Benka i Bianke tez kocham ja ogolnie kocham zwierzeta jak sw. Franciszek z Asyzu
testoviro
trzymaj się mordeczko!!!!!!!!!!! j#bac psy kochać pieski!!!