Marika Mazurkiewicz
Aktualizacja: Moja rzeczywistość teraz
Chciałam podzielić się z Wami, jak naprawdę wygląda moja walka.
To zdjęcie zostało zrobione w trakcie leczenia.
Moja skóra jest poparzona po radioterapii.
Moje ciało jest wyczerpane po chemioterapii.
Każdy dzień to ból, którego trudno opisać słowami.
Walczę z rakiem zatok przynosowych w stadium 4 (T4 + N2).
Do tej pory przeszłam 6 cykli chemioterapii oraz 30 sesji radioterapii w ramach intensywnego, 6-tygodniowego leczenia.
Jeszcze przed rozpoczęciem radioterapii usunięto mi wszystkie górne zęby.
Teraz, przez poparzenia w jamie ustnej i gardle, nie jestem w stanie jeść, gryźć ani normalnie przełykać.
W większości dni jestem karmiona przez PEG, żeby dostarczyć organizmowi niezbędnych składników do walki.
To jedna z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi przyszło mi się zmierzyć — fizycznie i psychicznie.
Ale wciąż tu jestem.
Wciąż walczę.
I nie zamierzam się poddać.
Dziękuję każdemu, kto mnie wspiera — to znaczy dla mnie więcej, niż jestem w stanie wyrazić ❤️🫶
Jeśli możesz pomóc lub udostępnić moją historię, będę ogromnie wdzięczna.






- 29 września rozpoczęłam chemioterapię, wcześniej przeszłam badania funkcji nerek z radioaktywnym znacznikiem, by dobrać bezpieczną dawkę.- Mam już wszczepiony port do podawania leków – zabieg był bolesny, ale konieczny.





M.
Przesyłam mnóstwo siły I ciepłych myśli. Twoja walka budzi ogromny szacunek. Trzymam mocno kciuki za każdy Twój kolejny krok!
Natalia Sularz
Walcz Słońce a my z Tobą
Izabela Piekniewska
Marika,nie wiem nawet, jak dobrać idealne słowa, ale chcę, żebyś wiedziała jedno — jesteś w tym wszystkim niesamowicie ważna i nie jesteś sama. To, przez co przechodzisz, jest bardzo trudne, ale masz w sobie ogromną siłę, nawet jeśli nie zawsze ją czujesz. Jestem przy Tobie myślami i całym sercem. Trzymaj się jak tylko potrafisz ❤️
Piotr Tuszyński
Powodzenia :)
Sylwia Wojtowicz
Marika ❤️❤️❤️❤️ przytulam i mocno trzymam kciuki , jestes niesamowita