Wojciech Stasiak
❤️ Kochani… długo zastanawiałem się, czy to napisać.
Ostatnio bardzo dużo osób pyta mnie, jak się czuję, co u mnie i jak wygląda moja walka z chorobą. Dlatego chcę się z Wami podzielić tym, co dzieje się u mnie…
Niestety, choroba postępuje. 😔
Są dni, kiedy naprawdę mam wrażenie, że robimy dwa kroki do tyłu, a tylko jeden do przodu. Są chwile, kiedy człowiek ma już zwyczajnie dość, kiedy chciałby choć na chwilę przestać być silny i po prostu powiedzieć: „Nie mam już siły”.
Ale wtedy patrzę na moją ukochaną żonę… ❤️
Patrzę na moje kochane dzieci… ❤️
I wiem, że nie mogę się poddać.
Bo kiedy widzę ich uśmiech, kiedy słyszę ich głos, kiedy mogę być przy nich, przytulić ich i spędzić z nimi choćby zwyczajny dzień — przypominam sobie, o co tak naprawdę walczę.
Chcę być z nimi.
Chcę patrzeć, jak dorastają.
Chcę być przy najważniejszych chwilach ich życia.
Chcę jeszcze przeżyć z moją żoną mnóstwo pięknych momentów, których choroba nie będzie nam w stanie odebrać. ❤️
Dlatego mimo wszystkiego nadal wierzę.
Wierzę, że jeszcze przyjdą dni, w których zrobimy dwa kroki do przodu i tylko jeden do tyłu. Wierzę, że jeszcze odetchniemy spokojniej. Że jeszcze będziemy się śmiać bez strachu o to, co przyniesie jutro.
I wierzę, że jeszcze uśmiechnie się do nas słońce. ☀️
A ta wiara jest jeszcze silniejsza dzięki Wam.
Dzięki Wam, ludziom o ogromnych i dobrych sercach, nie czujemy się sami. ❤️ Każda wpłata, każde udostępnienie, każda licytacja, każda wiadomość z pytaniem „jak się masz?” — to dla nas coś więcej niż pomoc.
To znak, że ktoś jest obok. Że komuś zależy. Że warto walczyć.
Dlatego dziś po raz kolejny proszę Was o pomoc i zapraszam do licytacji na moją zbiórkę. 🙏
Może dla kogoś będzie to tylko udział w jednej licytacji. Dla mnie może to być kolejny dzień, kolejny krok, kolejna nadzieja, kolejna chwila z moją żoną i moimi ukochanymi dziećmi. ❤️
Nie wiem, ile jeszcze trudnych dni przede mną.
Nie wiem, jak długo potrwa ta walka.
Ale wiem, że będę walczył. Dla nich. Dla mojej żony. Dla moich dzieci. I dzięki Wam — nie sam. ❤️
Z całego serca dziękuję każdemu, kto jest z nami.
Za każdą złotówkę. Za każde udostępnienie. Za każde dobre słowo. Za każdą modlitwę i każdy gest.
Proszę, zostańcie z nami. Jeszcze wierzę, że przed nami są piękne dni. ❤️☀️🙏






M.G
;)
baldbadass
💪💚
Grzesiek
Trzymaj sie Wojtas, wszystko się dobrze ułoży!
Anonimowy Darczyńca
Trzymamy mocno kciuki. I nie trzeba być codziennie silnym, czasem trzeba pozwolić sobie na chwilę słabości. Powodzenia!
Damian
3maj się kolego ❤️ 😢