Zbiórka Jamajka potrzebuje Waszej pomocy - miniaturka zdjęcia

Jamajka potrzebuje Waszej pomocy

Paula Krajewska - awatar

Paula Krajewska

Organizator zbiórki

JAMAJUTEK POTRZEBUJE WASZEJ POMOCY!!!! KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY

                Jestem Jamajka – dwunastoletnia kasztanka potrzebująca Waszej pomocy.                     Mam cudowną Panią, która stara się jak może aby zapewnić mi odpowiedni byt i utrzymanie. Niestety już nie daje rady, dlatego zwracam się z pomocą do Was – koniarzy i miłośników zwierząt. Nawet jedna podarowana złotówka zwiększy moje szanse na powrót do zdrowia.

                Gdy przyszłam na świat 18 maja 2007r. oprócz widoku mojej mamy widziałam  łzy szczęścia na twarzy mojej Pańci choć już od samych narodzin zrobiłam jej nie miłego psikusa – dostałam kolki. Widok jej przerażenia był okropny tak samo jak mój ból. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Jesteśmy ze sobą już 12 lat. Moja Pańcia przez cały ten okres samodzielnie wychowywała mnie i wszystkiego uczyła oraz dzielnie znosiła moje wszystkie młodzieńcze wybryki i zachcianki. Zawsze starała się żebym miała jak najlepiej. Choć nieraz borykała się z przeciwnościami losu (koszty mojego utrzymania w hotelu, kowale, zabiegi weterynaryjne) nigdy we mnie nie zwątpiła. Zawsze byłam dla niej na pierwszym miejscu.             Moja Pańcia nie wyobraża sobie życia beze mnie kocham ja za to bardzo tak samo jak ona mnie. Od trzech lat byłam we współdzierżawie – to była decyzja mojej Pańci bo nie miała wystarczająco dużo pieniążków aby mnie utrzymać, a nie wyobrażała sobie mnie stracić.           Więc dziękuje jej bardzo, że znalazła jakieś rozwiązanie żebyśmy mogły być dalej razem. Niestety od roku pech nas nie opuszcza. Dzierżawca nas zostawił bo zachorowałam w sierpniu 2018r. Diagnoza – zerwane ścięgna obu przednich nóg w odcinku A i B. Tylko nie myślcie że to wina mojej Pańci nie nie. Ona wtedy po raz pierwszy wyjechała odpocząć do babci na wieś. Zawsze na mnie chuchała i dmuchała żeby nic mi się nie stało. Jej łzy podczas diagnozy lekarza były przeszywające ale musiała dać rade. Zorganizowała jakoś środki na moje leczenie (usg, kontrole, blistracja, podawane kwasy, spacery- wszystko to co zalecił weterynarz) poświęcała mi cały swój czas i ciężko pracowała i pracuje cały czas łapiąc różne prace by móc mnie leczyć. Półtora miesiąca temu po kontrolnej wizycie usłyszała słowa „ jest super – podkuj i zacznij wsiadać na stępa” (nie zrobił USG a tego właśnie moja Pani chciała). Radość w jej oczach była wielka, nie ukrywam, że i ja zaczęłam zachowywać się bardzo radośnie – chyba to szczęście mojej Pańci mi się udzieliło. Ona miała jednak obawy i zwątpienia co do mojego stanu i tego co powiedział lekarz ponieważ nie było to w pełni zdiagnozowane. I chwała jej za to !, że nie wsiadła a wezwała na konsultację najlepszego lekarza ortopedę w kraju.  Ponowne badanie          i USG odbyło się 3 dni temu. I wiecie co ? Znów zobaczyłam łzy  i strach w jej  oczach. Rokowanie – jest źle gojenie nie idzie w  tą dobrą stronę. Moje zdziwienie -  wielkie, przecież inny lekarz półtora miesiąca temu mówił coś innego. Moja Pańcia dostała dwa wyjścia, albo klinika i zrobienie SPLITTINGU wtedy wrócę do siebie albo zostawić i dożywotnio łąka. Proszę pomóżcie mojej Pańci jesteśmy z tym same a środki na moje leczenie już się skończyły, Ona już nie daje rady. Jestem za młoda żebym stała na łące, chcę spędzić jeszcze wiele cudnych chwil  z moja Pańcią w terenach. Koszt operacji i mój pobyt w klinice to około 5 tysięcy złotych nie doliczając żadnych dodatkowych wydatków – to minimum jakie musi mieć.  Moja Pańcia nie ma tych pieniędzy, robi co może, powiedziała, że mnie nie zostawi bo musi mi pomóc ale jak? Nie da rady przecież sama!

                Więc ja Jamajka , kasztanowaty konik kochający swoją Pańcię nad życie proszę Was       o pomoc, chociaż o jedną złotówkę. Każdy grosz przyda się na moje leczenie w klinice, w której mam zamówiony termin na 19 kwietnia jeśli uda się zebrać pieniądze. Tam spędzę 2 tygodnie więc mam 3 tygodnie żeby pomóc mojej Pani aby zebrać potrzebne środki. 

Proszę pomóżcie, chcę znów radośnie brykać i spędzać czas z moimi kopytnymi kolegami i koleżankami ze stajni i z moja Pańcią, a nie zostać kaleką na łąkach na resztę życia

Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna

Komentarze

  • Ilona :) - awatar

    Ilona :)

    23.04.19
    23.04.19

    dużo zdrówka!

  • Lila i Laura oraz Kot 🙀 - awatar

    Lila i Laura oraz Kot 🙀

    17.04.19
    17.04.19

    Lila i Laura oraz Kot 🙀

    • Paula Krajewska - awatar

      Paula Krajewska - Organizator zbiórki

      17.04.19
      17.04.19

      dziękuje dziękuje dziekuje :*

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    12.04.19
    12.04.19

    Trzymam kciuki!

    • Paula Krajewska - awatar

      Paula Krajewska - Organizator zbiórki

      13.04.19
      13.04.19

      Dziękuję bardzo

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    12.04.19
    12.04.19

    Powodzenia !!!

Paula Krajewska - awatar

Paula Krajewska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 74

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Nina Scholastyka Becherka - awatar
4
Nina Scholastyka Becherka
Ilona :) - awatar
20
Ilona :)
Julia Górska - awatar
5
Julia Górska
Piotr Karpinski - awatar
200
Piotr Karpinski
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowo - awatar
5
Anonimowo
Lila i Laura oraz Kot 🙀 - awatar
200
Lila i Laura oraz Kot 🙀
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
NIkt - awatar
20
NIkt

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij