Klaudiusz urodził się 2 marca 2015r. jako skrajny wcześniak w 24 tygodniu ciąży z bardzo niską masą ciała 790g. Po urodzeniu spędził 5 długich miesięcy w szpitalu ciągle walcząc o życie. Dla nas rodziców czas ten ciągnął się w nieskończoność. Ciągłe badania, z dnia na dzień postawiane nowe diagnozy. Płacz i rozpacz mieszał się ze szczęściem, że nasz synek żyje, że jest nadzieja. Od tamtego czasu szpital stał się jego drugim domem.

Klaudiusz choruje na wielohormonalną niedoczynność przysadki, niedoczynność tarczycy oraz kory nadnerczy, wady mózgu z ubytkiem tkanek, hipoplazję pnia mózgu i móżdżku. Diagnozowanie naszego synka nadal trwa. Mając roczek przeszedł operację na refluks, kilka następnych miesięcy musiał być karmiony przez PEG czyli przetokę odżywczą wykonaną w celu bezpośredniego podania pokarmu do żołądka.

Klaudiusz nadal wygląda na kilkumiesięczne dziecko, choć ma już ponad 3 lata. Jego wzrost to około 73cm. Jest dzieckiem leżącym, nie potrafi samodzielnie siedzieć.  Jego rozwój psycho-ruchowy jest bardzo opóźniony. Bawi się tylko prawą rączką ponieważ wylew krwi do mózgu spowodował szkody, lewa jest zaciśnięta w piąstkę. Klaudiusz poddawany jest intensywnej rehabilitacji. Koszty leczenia naszego synka są ogromne. Sami nie jesteśmy w stanie finansować leczenia Klaudiusza.

Obecnie synek jest leczony preparatami aminokwasowymi, które są pomocne w chorobach neurologicznych, usprawniają koordynację oraz zdolność motoryczną, tak ważną dla funkcjonowania Klaudiusza. Koszt takiej terapii przerasta nasze możliwości finansowe. Oprócz tego Klaudiusz potrzebuje ortezy na jego końsko – szpotawe nóżki. Taki sprzęt pozwoli nakierować jego stopy na prawidłowy wzrost. Teraz jego nóżki zamiast rosnąć prosto, zaginają się do środka.

Kladiuszek jest rozumnym, pogodnym i bardzo uśmiechniętym chłopcem. Mimo chorób z jakimi przyszło mu żyć, widać w nim radość i chęć poznawania świata. Jako jego rodzice pragniemy pomóc mu jak tylko potrafimy. Klaudiusz pokazał nam, że warto walczyć a A MY WALCZYMY PRZECIEŻ O NASZ NAJWIĘKSZY SKARB- NASZE DZIECKO. Nie poddaliśmy się nawet na chwilę bo wiemy, że życie naszego małego synka jest dla nas najważniejsze.

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.