Pysia

720 zł z 600 zł (Cel)
Wpłaciło 12 osób
Paulina Radecka - awatar

Paulina Radecka

Organizator zbiórki

Zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie dla Pysi. Pomocą kotom zajmuję się od kiedy pamiętam, w zasadzie nie pamiętam bym się tym nie zajmowała. Zdarzają się przypadki kiedy sama nie jestem w stanie nic więcej osiągnąć i właśnie taka sytuacja ma miejsce. Pod moją opiekę trafiają koty bez szans na adopcję, często chore do takiego stopnia, że organizacje nie podejmują się leczenia gdyż jest ono zbyt drogie. Pysia była częścią stada kotów przebywających na działkach. Opiekował się nimi bezdomny człowiek (obecnie od kilku miesięcy w szpitalu). Choć kocha wszystkie koty nie jest w stanie zapewnić im dobrych warunków, leczenia, sterylizacji, odpowiedniej karmy. Koty przebywające na działkach wspieramy już trzeci rok. Zapewniamy wszystko co jest konieczne. Pysia zachorowała na panleukopenię, wzięliśmy ją pod opiekę. Schronisko zaproponowało przyjęcie na stan. Sądząc, że kotka otrzyma niezbędną pomoc znajoma przystała na propozycję i podpisała umowę o dom tymczasowy. Pysia po opuszczeniu szpitalika trafiła do jej domu z silnymi zaburzeniami oddechowymi. Schronisko nie mając środków na diagnostykę i leczenie przyznało jej pomoc jedynie na terenie obiektu, gdzie zatrudniona jest pani weterynarz, za to nie ma niezbędnego sprzętu. Wtedy zaczęła się nasza prywatna walka o Pysię. W lecznicy Ulvet polecono nam wykonanie endoskopii. Niestety w Zielonej Górze nie ma możliwości wykonania tego badania z zachowaniem jako takiego bezpieczeństwa. W następnej kolejności badania wykonywane były w lecznicy dr Hanusz. Pani dr zrobiła zdjęcie RTG, na którym widoczne są zmiany ,,niewiadomego pochodzenia". Nie zaproponowano żadnego konkretnego leczenia. Stwierdzono natomiast, że kotka mimo powtarzających sie rujek nie może zostać wysterylizowana ze względu na pogorszony oddech, który jest ryzykiem dla jej życia. Kolejne konsultacje miały miejsce z weterynarz w schronisku. Pokazałyśmy RTG, zaleciła nam wykonanie następnego w innej lecznicy. Osłuchała Pysię i zaleciła leczenie pod kontem astmy, czyli sterydy i środki polepszające absorpcję tlenu. Tego samego dnia kolejne konsultacje i RTG. Zmiany w płucach również na poziomie górnych dróg oddechowych, silny obrzęk śluzówki gardła, do zastanowienia czy nie poddać jej endoskopii. Leki astmatyczne plus inhalacje. Stan Pysi się pogarszał. Po kilku dniach kontrola w prywatnej klinice Greenvet. RTG daje obraz zaostrzenia stanu płuc, jest obrzęk płuc oraz śluzówki gardła. Pani doktor zaleca nie czekać dłużej, zmiany na gorsze postępują z dnia na dzień iw krótkim czasie kotka może się udusić. Dzwoni do dr. z Wrocławia specjalisty anestezilogii i laryngologii. Do jedynej osoby która w tej części Polski zajmuje się od lat takimi przypadkami, przy czym odnosząc ogromne sukcesy. Mamy kosztorys wygląda on następująco: endoskopia: 350 zł., histopatologia: 100 zł., zabieg 500 zł., sterylizacja w jej przypadku 400 zł. Do tego dojazd 200 zł.  Razem 1200 zł. Ktoś by zapytał dlaczego 400 zł. przeznaczyć na sterylizację? dlaczego tak drogo? dlaczego właśnie w tej klinice. Takie pytania padły ze strony schroniska. Pysię należy wysterylizować jak najszybciej. Wcześnie dorosła. Miała już 3 rujki, jest na tabletkach wyciszających. Zabiegu nie można wykonać w Zielonej Górze ponieważ nie ma weterynarza, który podjąłby się tego w jej stanie. W klinice Wrocławskiej jest to zabieg wykonywany przy narkozie wziewnej, dużo bezpieczniejszy. Wiem jak bardzo ważna jest sterylizacja. W roku 2017 i 2018 przez nowotwory straciłam dwie kotki. Mimo usunięcia guzów zmarły w wyniku przerzutów. Do dziś mam w sobie olbrzymią złość na byłych ,,opiekunów" obu kotek. Rozmawiałam z profesorem i decyzja o sterylizacji zapadnie na miejscu. Co do schroniska w Zielonej Górze, z którym mamy umowę o dom tymczasowy, to nie wyłoży żadnych środków z uwagi na ich brak ,,nawet na zwierzęta w schronisku". Organizacja prowadząca zgodziła się założyć zbiórkę ,,Zbiórka na Burka" jedynie na część kosztów. Przy czym płatność jest na miejscu. De facto oznacza to, że muszę pożyczyć pieniądze lub uzbierać sama ponieważ istnieje ryzyko, że nawet połowa wymaganej kwoty nie zostanie nazbierana do wyjazdu. Tu proszę Was o pomoc w zbiórce na kwotę 600 zł. Drugie tyle mam nadzieję, że uda się uzbierać schronisku. Z dr. Piotrem Skrzypczakiem jesteśmy umówione na pierwszy tydzień lutego. Mamy niewiele czasu.

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    28.01.19
    28.01.19

    Trzymaj sie Pysiu <3

  • Weruś Kreczmerkuś - awatar

    Weruś Kreczmerkuś

    25.01.19
    25.01.19

    Zdroweczka

720 zł z 600 zł (Cel)
Wpłaciło 12 osób
Paulina Radecka - awatar

Paulina Radecka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 12

Maja Pietkiewicz - awatar
Maja Pietkiewicz
200
Majak Ówna - awatar
Majak Ówna
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Slawomir Zajac - awatar
Slawomir Zajac
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Ewa Kałuża-Jaworska - awatar
Ewa Kałuża-Jaworska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Bartek Krawczyk - awatar
Bartek Krawczyk
50
Weruś Kreczmerkuś - awatar
Weruś Kreczmerkuś
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij