Anita Mosakowska
Murzynek dzisiaj odszedł. Pomogłam mu przejść przez tęczowy most. Kryzys nastąpił w ciągu dwóch dni. Już wczoraj wieczorem przestał chodzić. Nie jadł. Próbowałam karmić go strzykawką ale kiedy brałam go na ręce wydobywał z siebie tylko jęki, które rozdzierały serce. To już był ten moment... Teraz jest w lepszym świecie, bez bólu choć dla mnie to bardzo trudne. Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie
Gruszka
Zdrowiej Kochany!
Robert L
Zdrowiej Murzynek ;)
Anonimowy Darczyńca
😻