Aktualizacja cd:
17.08 Wełna przeszła zabieg sanacji jamy ustnej. Teraz walczymy o powrót apetytu.
20.08 czeka ją kontrolne badanie krwi.



Aktualizacja cd:
Wyniki leciutko poprawiły się. Jednak Wełna odmawia jedzonka. Lekarze zadecydowali o założeniu sondy nosowo-żołądkowej, byśmy mogli karmić ją regularnie i spróbować przetrwać najgorsze...

Aktualizacja:
Mamy pogorszenie wyników nerkowych oraz spadek czerwonych krwinek. Kroplówki, leki, badania. Możliwe, że niezbędna będzie transfuzja.
Wełna ma gorszy apetyt.
Jutro (8.08) rano znowu badanie krwi i dalsze decyzje
Trzymajcie kciuki. Bardzo się martwimy i boimy.



***

Pomagamy zwierzakom i radzimy sobie na wiele sposobów, jednak czasem ogrom potrzeb nas przerasta.

Tak właśnie jest teraz. Kiedy konto świeci pustką, pojawia się nagle na naszej drodze mała bezbronna istota, która pomimo swojej codziennej walki, nie jest w stanie samodzielnie pokonać choroby. Nie umie sobie pomóc i za bardzo boi się, że z ręki człowieka spotka ją samo zło. Pomimo dostępu do pożywienia, zapewnionego przez dobrych ludzi, z dnia na dzień słabnie. Pogrążona w bólu i strachu, stara się być niewidzialna i powoli umiera samotnie bez nadziei na jutro. Jej małe wychudzone ciałko jest oblepione brudem i zastarzałą sierścią, której już nie ma siły samodzielnie usuwać. Olbrzymie kołtuny trzymają się na niej jak zbroja, powodując jeszcze większy dyskomfort, ograniczają ruch, odbierają kocią elastyczność. A co za tym idzie narażają bezdomnego kota na wielkie niebezpieczeństwo.
Pomimo tak dramatycznego stanu, kotka nie daje za wygraną i wciąż umyka przed ludźmi chcącymi jej pomóc. Aż wreszcie jest zbyt słaba i nie ma już woli, aby dalej walczyć. Poddała się. To dało szansę nam. Dało nam możliwość pokazania tej biednej istocie, że nadzieja nadal się tli i my będziemy się starać, aby ten płomyk nie zgasł. Ale żeby tak się stało - potrzebujemy Was. Dobrych ludzi, którzy jeszcze nigdy nie zostawili naszych podopiecznych bez pomocy.

Wierzymy że tak będzie i teraz, że pomożecie nam podarować nowe życie tej kruchej, bezbronnej kotce.
Wełna, bo tak ma teraz na imię kotka, odłowiona na przedmieściach Łodzi. jest w stanie skrajnie złym. Odwodniona, wyglądająca nie jak żywe zwierzę, ale jak coś, co być może kiedyś nim było. Wyniki badań wykazały niedokrwistość i olbrzymi stan zapalny w organizmie. Pierwsze kroki czyli nawodnienie, podanie antybiotyków, leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych zabezpieczyły względny tymczasowy dobrostan, jednak nie zlikwidowały problemu. Okazało się, że potrzebna jest natychmiastowa skomplikowana operacja stomatologiczna. Ponieważ to choroby przyzębia i jamy ustnej najprawdopodobniej doprowadziły Wełnę do skrajnego wyczerpania i odwodnienia. Bez pomocy czeka ją śmierć głodowa lub zakażenie całego organizmu prowadzące do zgonu.


Pomóżcie nam uratować Wełnę. Jesteśmy zdani na Wasze serce, nie mamy już pieniędzy na karmę dla naszych podopiecznych a co dopiero na tak kosztowny zabieg. Wiemy, że nie było nas stać na tę małą biedę, ale wierzymy, że dzięki Waszej pomocy wspólnie uda nam się zmienić ten jeden mały świat. Świat, w którym zabrakło nadziei. Sprawmy, aby ta nadzieja wróciła.







Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się, Wełna! 💚
julcia
kocham cię kotku proszę żyj
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia Kotku ❤️