
Wstydem dla mnie jest proszenie o pomoc, ale doszedłem do takiego etapu w swoim życiu, w którym nie jestem w stanie nic zrobić. Wiem jak dziwnie w dzisiejszych czasach wygląda człowiek, który błaga, tym bardziej młody-jakim jestem. Mam pracę, rodzinę, jestem zdrowy. Niestety „stare” życie nie daje mi o sobie zapomnieć. Kilka lat temu się rozwiodłem, miałem dziecko, które po kilku latach okazało się nie być moim biologicznym (Chciałem wciąż być tatą, niestety moja była żona zdecydowała inaczej. Temat rzeka..) Przez ten okres wpadałem w coraz to większe problemy finansowe. Niestety żaden bank nie udzieli mi wymaganej pożyczki z powodu historii kredytowej, która to jest zła, gdyż jak się Państwo może domyślacie, rachunki i inne zobowiązania były w małżeństwie na mnie. Wiem, ze w Waszych oczach wyglądam żle, ale ja po prostu chciałbym po tych kilku latach móc normalnie żyć, gdyż kwota zobowiązań przerasta moje zarobki. Proszę mi wierzyć, ze poświęciłem sporo aby moc zażegnać te problemy, niestety bez skutku. Nie jestem naciągaczem, po prostu chcę móc żyć. Nie mam prawa od Państwa wymagać pomocy, ale w moim położeniu innego ratunku nie ma. Jeśli mają Państwo pytania to z pewnością na nie odpowiem.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!