Zbiórka Pomóżmy stajni po pożarze! - miniaturka zdjęcia

Pomóżmy stajni po pożarze! Jak założyć taką zbiórkę?

Zbiórka Pomóżmy stajni po pożarze! - zdjęcie główne

Pomóżmy stajni po pożarze!

5 912 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 118 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Agata Niedziałek - awatar

Agata Niedziałek

Organizator zbiórki

Wybuch pożaru jest moim zdaniem najstraszniejszą rzeczą, która może spotkać stajnie… niestety tak się stało 22 stycznia po godzinie 21.00 w stajni w Sulminie, w której dom znalazły moje konie.

Pozwólcie, że w skrócie opowiem Wam historię jak tam trafiłam i co się stało.

Pod koniec sierpnia 2018r moje konie zamieszkały w stajni u Pana Henia w Sulminie. Każda z moich trzech dziewczynek (bo tak mówię o moich klaczach) ma za sobą trudną historię. Każdą wykupiłam od handlarza zanim zdążyła wyruszyć w ostatnią podróż w kierunku rzeźni. Wszystkie moje dziewczynki doznały w swoim życiu dużo krzywdy od człowieka co niosło różne konsekwencje. Zanim jednak przyjechałyśmy do Pana Henia stałyśmy w innej stajni – teoretycznie miejscu, które miało dawać spokojny dom koniom starym, schorowanym, skrzywdzonym przez człowieka. Niestety realia były takie, że właścicielka obiektu bardzo dużo obiecywała, a bardzo mało robiła… (nie umiem delikatniej tego ująć). Przyjeżdżało tam coraz więcej zwierząt, a warunki były coraz gorsze. Ostatecznie przestała zapewniać najbardziej podstawowe warunki dobrostanu (to już inna, bardzo trudna historia). Moje konie opuszczały tamtą stajnie w baaardzo złej kondycji (delikatnie mówiąc)… Wtedy na naszej drodze stanął Pan Henio, który przyjął moje konie do siebie na pensjonat. 

Przecierałam oczy ze zdumienia jak szybko moje konie wracały do formy! Pan Henio z Panią Marylką niesamowicie zaangażowali się w opiekę nad moimi zwierzętami, dali dziewczynkom prawdziwy i bezpieczny dom! W Sulminie niczego im nie brakowało, widziałam jak moim klaczom wraca chęć do życia i energia! Sierść robi się piękna, błyszcząca,  żebra coraz mniej widoczne, a w oku pojawił się ‘ten’ błysk! Byłam zachwycona! Stajnia pięknie położona w otoczeniu lasów! Wiele godzin spędziłam spacerując z końmi i podziwiając uroki końcówki lata, jesieni, później zimy… Przede wszystkim obserwując jak dziewczynki zmieniają się na lepsze!

Pastwiska w Sulminie są magicznym miejscem! pastwisko zimowe położone jest w lesie wśród drzew. Ogromna przestrzeń podzielona na dwie części i bezpiecznie ogrodzona. Dookoła cisza i spokój. Dwa duże paśniki zawsze wypełnione po brzegi sianem. Konie cały czas mają dostęp do wody i dwa razy dziennie otrzymują posiłki treściwe. Na pastwisku stała ogromna wiata. Połowa wiaty była odgrodzona od wybiegu i przeznaczona na zimowe zapasy siana, druga połowa dawała koniom schronienie. 

W końcu byłam spokojna o moje konie i mogłyśmy się po prostu cieszyć tym, że siebie mamy…

Niestety sielanka nie trwała długo… 

Po pięciu miesiącach pobytu w Sulminie przerwał ją telefon koleżanki, która również trzymała tam swojego konia… Zadzwoniła we wtorek koło 22.00, że na zimowym pastwisku wybuchł pożar. Czas się dla mnie zatrzymał. Jedyne pytanie: ‘Co z końmi?’, dostałam odpowiedź że są zabezpieczone. Dobrze, że były u mnie wtedy moje koleżanki i natychmiast pojechałyśmy razem do koni.

Zawsze jak wjeżdżałam do koni po zmroku ta droga była ciemna i spokojna… ale nie tym razem. Pomiędzy drzewami było widać płomienie ognia… mnóstwo dymu, a wszystko rozświetlone niebieskimi światłami 4 zastępów straży pożarnej. Wiata stała w płomieniach. 

(źródło fotografii: Strona Wsi Sulmin Facebook)

(źródło fotografii:  OSP Sulmin)

(źródło fotografii:  OSP Żukowo)

Nie mogłam powstrzymać płaczu…Wyskoczyłam z samochodu… podbiegłam do najbliższego strażaka, jedyne co byłam w stanie wydusić przez łzy: ‘Gdzie są konie?’ wskazał mi ręką drogę… Nie zdążył za dużo powiedzieć bo już pobiegłam w tym kierunku. Zobaczyłam sylwetki koni. Były zabezpieczone ogrodzeniem najdalej od płonącej wiaty.  Konie stały spokojnie. Była tam Pani Marylka i koleżanki, których konie też stały na tym pastwisku. Obejrzałam moje konie, nic się nie stało. Przytuliłam się do nich najmocniej jak się dało. Gdy upewniłam się, że wszystko jest dobrze z końmi dopiero rozejrzałam się co się dzieje. Strażacy bardzo szybko opanowani ogień. Pan Henio wyciągał ciągnikiem wstępnie ugaszone siano, strażacy rozrzucali to widłami i dogaszali. Tej części wiaty w której stały zapasy siana tak naprawdę już nie było. Wszystko spłonęło. Pozostałości po ponad dwustu balotach siana leżały zwęglone. Wróciłam do domu późną nocą… Nie mogłam zasnąć… Przed oczami cały czas miałam płomienie...

Następnego dnia z rana pojechałam na pastwisko zimowe. Była piękna pogoda… Znowu zapanowała cisza i spokój charakterystyczne dla tego miejsca, ale widok był przerażający… z wiaty została niewielka kupka doszczętnie spalonego drewna… Zwęglone pozostałości siana pokryte warstwą lodu i w tym wszystkim Pan Henio, który próbował od rana to wszystko ogarnąć…

Wiata została podpalona. Chwilę przed dwudziestą pierwszą moja koleżanka wyjeżdżała stamtąd od swojego konia. Podpalacz musiał już czekać… Dziesięć minut po dwudziestej pierwszej wiata już płonęła. 

Straty są szacowane na 40 000,00 zł. Niestety ubezpieczenie tego nie obejmuje… trzeba jak najszybciej odbudować wiatę i zakupić siano dla koni. Na szczęście część zapasów była zgromadzona w innym miejscu, wystarczy to na jakiś czas. Jednak spłonęło ponad 200 balotów co  jest ogromną stratą. Każdy koniarz wie, że zima jest bardzo trudnym okresem ze względu na brak dostępności do pastwisk.

Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc finansową. 

Nie jest to pomoc dla właścicieli stajni… To nie dla nich ta wiata… To nie oni będą jeść to siano. To pomoc dla koni. 

Nie możemy się zgodzić żeby jakiś podpalacz tak po prostu niszczył to, co właściciele stajni budowali przez wiele lat z miłości do koni. Pani Marylka i Pan Henio bardzo pomogli mi i moim koniom, teraz razem z Wami chciałabym pomóc im odbudować to piękne miejsce. 

Tyle razy widziałam, jak ludzie solidarnie niosą pomoc w trudnych sytuacjach. 

Wierzę, że teraz będzie tak samo.

Zbiórkę zakłam za zgodą Pani Marylki i Pana Henia. Jest to jedyna zbiórka w celu pomocy po pożarze i każda złotówka będzie przeznaczona na ten cel, co możecie zweryfikować bezpośrednio u właścicieli stajni.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    30.01.2019
    30.01.2019

    Trzymajcie się!

  • Henryk Miotk - awatar

    Henryk Miotk

    29.01.2019
    29.01.2019

    Życzymy szybkiego powrotu do stanu pierwotnego

  • Piotr - awatar

    Piotr

    28.01.2019
    28.01.2019

    Powodzenia

  • Paweł Wiśniewski - awatar

    Paweł Wiśniewski

    28.01.2019
    28.01.2019

    Powodzenia.

  • Agnieszka Maj-Syguła - awatar

    Agnieszka Maj-Syguła

    28.01.2019
    28.01.2019

    Powodzenia Sulmin to moje ukochane miejsce na ziemi , razem mozna więcej .Dobrze że nic się koniom nie stało :) Brawo dla strażakow jak zwykle

5 912 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 118 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Agata Niedziałek - awatar

Agata Niedziałek

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 118

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Ryszard Tomkowicz - awatar
Ryszard Tomkowicz
50
Kkkk - awatar
Kkkk
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Marek Gospodarczyk - awatar
Marek Gospodarczyk
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Paulina - awatar
Paulina
20
Ewa I Tomek - awatar
Ewa I Tomek
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij