
22:00. Trzypasmowa jezdnia, a na jej środku kot wijący się z bólu.
Potrącony i pozostawiony na pewną śmierć przez człowieka bez serca.
Donat miał jednak szczęście — właśnie tamtędy przejeżdżała nasza wolontariuszka. Zatrzymała ruch, podniosła zakrwawionego, przerażonego malucha i natychmiast ruszyła do lecznicy.
Już po 15 minutach był na miejscu. Otrzymał silne leki przeciwbólowe i środki hamujące krwawienie. Przeżył noc.
Jego stan jest bardzo poważny: złamana szczęka, pęknięte podniebienie, obrzęk mózgu.
A mimo to Donat nie poddaje się — ma ogromną wolę życia.
Czeka go teraz wizyta u naszego specjalisty od stomatologii, doktora Huberta. Przed nami trudna walka o jego zdrowie i życie.
Nie zostawimy go. Będziemy walczyć o Donata do końca.
Ale nie damy rady bez Was.
Każda złotówka to realna pomoc
Prosimy, pomóżcie nam uratować Donata. Udostępnijcie zbiórkę, wpłaćcie choć symbolicznie.
Razem możemy dać mu szansę na życie bez bólu.
Zbieramy środki na opłacenie zaległych faktur za leczenie — bez tego nie będziemy w stanie pomagać kolejnym zwierzętom.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!