
Postaram się pokrótce opisać swoją smutną historię. Na samym wstępie zaznaczę, że nigdy nie byłem i nie jestem hazardzistą, nie ma tu mowy o żadnym mechanizmie wypierania. Do niedawna wiodłem skromne, ale spokojne i szczęśliwe życie . Nieszczęście dotknęlo mnie dwa lata temu kiedy zacząłem się zmagać z chorobą psychiczną, stwierdzono u mnie zaburzenia afektywne dwubiegunowe z dużymi epizodami depresji, napadami lęku, epizodami utraty pamięci, zaburzeniami świadomości i zaburzeniami obsesyjno - kompulsyjnymi, prawdopodobnie o podłożu genetycznym. Byłem pod opieką dwóch lekarzy psychiatrów, przebywałem na wielomiesięcznych zwolnieniach lekarskich, kilkukrotnie miałem modyfikowany sposób leczenia.
Wiosną tego roku nieświadomie szukając formy odskoczni od codzienności nieopatrznie zetknąłem się z kasynem, na szczęście (o ile to właściwe słowo) legalnym. Będąc na silnych lekach psychotropowych, przyjmowanych od 2023 r. przegrałem w ciągu kilkunastu dni olbrzymią kwotę pieniędzy. Niestety nie byłem ubezwłasnowolniony wyrokiem, miałem dużą zdolność kredytową oraz upoważnienia do rachunków bankowych bliskich osób, co doprowadziło mnie do ruiny materialnej i prywatnej. Nie jestem w stanie odtworzyć sobie jak do tego doszło, nigdy wcześniej nie byłem klientem kasyna, wręcz przeciwnie miałem nieposzlakowaną opinię osoby oszczędnej i odpowiedzialnej. Przyjmowanie silnych leków, skutkujących m.in. zaburzeniami świadomości, manią i urojeniami w niewyobrażalnie krótkim czasie doprowadziło mnie do ogromnego zadłużenia. Mogę tylko być wdzięczny losowi, że nie złamałem prawa, ani nie zrobiłem nikomu krzywdy.
W całej tej sytuacji m.in. w związku z posiadanym jednym orzeczeniem niepełnosprawności i w trakcie składania wniosku o kolejne, jestem pozbawiony realnej możliwości spłacania swoich długów. W ciągu kilku miesięcy mogę utracić prawo do miejsca zamieszkania. Jestem cały czas pod opieką lekarza psychiatry. Miałem zmodyfikowany sposób leczenia, przyjmuje obecnie inne leki, co pozwala mi podjąć próbę walki o przetrwanie.
Otrzymanie pomocy jest dla mnie jedyną nadzieją.
Jakiekolwiek środki pozwolą mi chociaż na znikomą spłatę kredytów albo walkę z kasynem przy wsparciu adwokata. Żeby udowodnić przed sądem powszechnym, że wskutek choroby psychicznej nie byłem w stanie świadomie i swobodnie podejmować decyzji grając w legalnym kasynie potrzebuję wsparcia prawnego, które jest dla mnie na chwilę obecna nieosiągalne. Oferty od adwokatów sięgają nawet kilkunastu tysięcy złotych za poprowadzenie sprawy tylko przed sądem I instancji.
Nigdy nie liczyłem na farta w życiu, natomiast to co mnie spotkało jest na tyle krzywdzące od losu, że proszę o wsparcie inne osoby, które mogą sobie pozwolić na pomoc.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!