MAGDALENA NIEDZIAŁEK
Szanowni Panstwo, straty wstępnie oszacowano na 200tysiecy złotych. Potrzebne jest osuszanie, dekontaminacja, ozonowanie, oczyszczenie scian z sadzy, usunięcie pokruszonych ogniem dachowek i spalonych desek, a potem montaż nowego dachu. Ze starego nie zostalo NIC.
To ogromne koszty, ktorych jedna osoba nie bedzie w stanie dźwignąć, zwlaszcza mając kredyt hipoteczny na glowie.
Wierzę, że wspólnie nam się uda. Bardzo chcę w to wierzyć!!!
Anonimowy Darczyńca
Niech muzyka znów gra w Twoim domu!