
Mam 25 lat i całe życie spędziłem w domu, który mnie niszczy.
Kiedy mam pieniądze, jestem „synem”. Gdy ich nie mam — obcym, którego można wyrzucić.
Cisza, groźby i samotność to mój codzienny ból.
Dziś mam jedyną szansę — wyjazd za granicę, nowe życie, nowy start.
Ale zostało mi tylko 11 dni i potrzebuję 2500 zł, by uciec z miejsca, które mnie rani.
Nie mam już nic, co mógłbym sprzedać.
Ta kwota to dla mnie więcej niż pieniądze — to wolność, bezpieczeństwo, nadzieja.
Proszę, pomóż mi zacząć żyć naprawdę.
Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie krok do przodu.
Dziękuję, że jesteś.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!