
To był jeden z tych wieczorów, kiedy telefon dzwoni zbyt późno, by zapowiadać cokolwiek dobrego. Kiedy zobaczyłam na wyświetlaczu imię wolontariuszki – dziewczyny, która każdą wolną chwilę poświęca na dokarmianie i łapanie bezdomniaków na kastrację – wiedziałam, że stało się coś złego.
Gabinety weterynaryjne w okolicy były już od dawna pozamykane. Co robić z kotem, który potrzebuje lekarza natychmiast, bez zbędnej zwłoki?
Wolontariuszka usłyszała na podwórku przeraźliwie, nieludzkie kocie darcie. Gdy dobiegła na miejsce, okazało się, że doszło do okrutnej bójki między kotkami. Zadzwoniła do mnie roztrzęsiona, niemal płacząc do słuchawki, że jednej z koteczek w wyniku potyczki wypadło oczko.
Zrobiło mi się słabo. Wyobraźnia natychmiast podsunęła mi najgorsze obrazy, a żołądek wywinął fikołka. Czasu było jednak zbyt mało na panikę.
Zaczęłam gorączkowo wybierać numer . Trafiłam na Panią Doktor o złotym sercu – niezwykle empatyczną lekarkę, która mimo późnej pory i zamkniętego już gabinetu, bez wahania kazała nam natychmiast przyjechać.
Koteczka była w szoku, ale pod czujnymi i delikatnymi dłońmi Pani Doktor szybko otrzymała pierwszą pomoc, leki przeciwbólowe i odpowiednie zabezpieczenie.
Niestety koteczkę czeka operacja.
Z całego serca dziękujemy Pani Doktor za gotowość do pomocy, niesamowite empatię w obliczu kociego cierpienia.
Prosimy o wsoarcie na leczenie koteczki
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Joanna
Chciałabym aby juz żadne zwierzątko nie cierpiało