
edit. 30.04.2026
Udało się, test na parwowirozę jest ujemny, co znaczy, że Beatka może wyjsć z izolatki. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy ogromy rachunek do opłaty za walkę z parwowirozą. Prosimy o wsparcie, nawet najmniejsza wpłata pomaga.
Beatka może umrzeć. Parwowiroza już ją wyniszcza. To nie jest „ryzyko”. To dzieje się teraz.

Wynik testu nie zostawia złudzeń. Skrajna limfopenia oznacza jedno, wirus niszczy jej układ odpornościowy i organizm przestaje się bronić. Do tego silna reakcja zapalna, wysoka gorączka sięgająca 40 stopni, wymioty, napięty, bolesny brzuch.

To stan bezpośredniego zagrożenia życia. A mimo tego Beatka jeszcze merda ogonkiem.
Nie mamy czasu. Została natychmiast odizolowana, jest na intensywnym leczeniu, dostaje leki i płyny. Przy parwowirozie wszystko może się załamać w ciągu kilku godzin. Tu nie ma marginesu błędu.

Beatka trafiła do nas w ostatnim momencie. Została porzucona razem z Piotrusiem w okolicy Sieniawy. Znaleziono je za siatką, przy domu opieki społecznej. Niechciane, chore, pozostawione bez żadnej pomocy. Nikt ich nie zabezpieczył, nikt nie reagował.

Teraz walczymy o jej życie. Ale ta walka kosztuje bardzo dużo. Leczenie parwowirozy to całodobowa opieka, intensywna terapia, leki, badania, hospitalizacja.
Każda wpłata to konkret, kolejne godziny leczenia, kolejne dawki leków, realna walka o jej życie. Nie mamy czasu na odkładanie decyzji.
Pomóżcie nam ją uratować.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Beata Schelver
Duzo zdrowka kochane serduszko ❤️