Viva! Interwencje
Sara już 3 tygodnie w domu tymczasowym! Oto jak mówi o Sarce jej opiekunka, Zuza:
Z przestraszonej, warczącej i gryzącej suni zmieniła się w psa, który cieszy się na mój powrót do domu, daje buziaczki, prosi o wzięcie na ręce...
Mogłaby zostać skreślona, bo gryzie, bo chora, bo stara. Ale czy to jej wina? Czy to jej wina, że przeszła piekło, ciężką chorobę, kopanie?
Dziś, Sarenka jest po rozległym zabiegu. Rekonwalescencja nie była łatwa, ale ogromne cięcie (od pachy po pachwinę) goi się pięknie, niebawem zdjęcie szwów. No i w końcu nie ciągnie guzami po ziemi…
Uwielbia tuptać swoim tempem, uwielbia puszeczki, uwielbia moment, kiedy wracam do domu, leżeć na posłanku do góry brzuchem.
Właśnie z uwagi na to, co przeżyła zasługuje na wszystko co najlepsze. Podejrzewam, że nie zostało jej dużo czasu, ale chcę, żeby spędziła go na swoich zasadach i tak jak lubi. Bez zmuszania, bez oczekiwań.
Nowe życie Sarki jest możliwe m.in. dzięki Waszemu wsparciu, za które bardzo dziękujemy!







_

Danuta O.
Zdrowiej malutka, bo w pełni na to zasługujesz :)
Viva! Interwencje - Organizator zbiórki
Dziękujemy za pomoc!
Karola
❤️
Viva! Interwencje - Organizator zbiórki
Dziękujemy!
Sandra
Kochana Saro.. jeśli tylko będzie możliwość, bardzo chciałabym Cię zabrać do domu na stałe gdzie zaznasz tylko samej miłości 🩷 trzymaj się i walcz 🩷
Viva! Interwencje - Organizator zbiórki
Dziękujemy za wsparcie! Pisała Pani maila? :)
Hanna
Trzymaj się, maluszku🤍
Viva! Interwencje - Organizator zbiórki
Dziękujemy!
Łukasz
Piesku, zdrowia dużo i oby Twoja ostatnia opiekunka szanował Cię...
Viva! Interwencje - Organizator zbiórki
Dziękujemy!