
Błagam o pomoc dla kotki Kasi. Ona była skazana na śmierć. Miała zginąć przez zwyrodnialca który pojechał bez wyrzutów zostawiając Ją pod kołami kolejnych aut na ruchliwej ulicy miasta.
Nie ruszała się. Nie uciekała.
Była za słaba, żeby walczyć o życie. Samochody jechały normalnie.
Mijały ją o centymetry.
Nikt się nie zatrzymał.
Znieczulica
Jeszcze chwila i zostałaby rozjechana.
I najgorsze jest to, że w takiej sytuacji… praktycznie nie ma pomocy.
Nie ma gdzie zadzwonić. Nikt nie przyjedzie.
Służby po prostu nie istnieją.
Ona naprawdę była skazana na śmierć na tej drodze.
Uratowała ją nasza koleżanka z pracy.
Po prostu ją podniosła i zabrała, bo nikt inny tego nie zrobił.
Dziś kotka jest u nas.
Dostała imię Kasia.
Ale jej stan jest bardzo ciężki.
Jest skrajnie wycieńczona, odwodniona, słaba.
Wiemy tylko jedno bez leczenia nie przeżyje.
Badania, kroplówki, leczenie, opieka – to wszystko już się dzieje.
I to wszystko kosztuje więcej, niż jesteśmy w stanie pokryć sami.
Dlatego proszę Cię wprost:
pomóż nam ją uratować.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!