
Patrzymy na nią i trudno uwierzyć, że jeszcze żyje.

Jej oczy są jednym wielkim stanem zapalnym. Powinna widzieć świat, ludzi, miskę z jedzeniem, bezpieczne miejsce do odpoczynku. Zamiast tego jest ból. Nie wiemy, czy jeszcze cokolwiek widzi. Wiemy tylko, że cierpi.

Kiedy dotykamy jej delikatnie, wzdryga się. Jakby każdy kontakt sprawiał ból. Jakby jej małe ciało od dawna nie znało już ulgi.
Badania krwi nie pozostawiają złudzeń. Jest bardzo odwodniona. Parametry nerkowe są złe. Do tego silny katar, wyniszczony organizm i sierść w stanie, który pokazuje, jak długo nikt jej nie pomagał.

A potem zaglądamy do pyszczka. I serce pęka po raz kolejny.
Stan jamy ustnej jest dramatyczny. Zęby gniją, a każdy kęs jedzenia musiał oznaczać dla niej cierpienie. Trudno wyobrazić sobie, ile bólu potrafi znieść Kot, zanim przestanie go pokazywać.
Ona nie krzyczy. Nie skarży się. Nie prosi. Po prostu siedzi cicho i walczy o każdy kolejny dzień.

Dziś jest już w Fundacji Ada. Bezpieczna. Ale bezpieczeństwo to dopiero początek. Przed nią diagnostyka, leczenie oczu, kroplówki, leki, kolejne badania i prawdopodobnie bardzo kosztowne leczenie stomatologiczne.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Jola Kapłon
Dla Milki 🫶 zdrowiej kociaku 😻🐈