Przemek Ledzian
Krzyk rozpaczy matki. Moje dziecko znika w nienazwanym bólu... Błagam Was o ratunek! 💔😭 Słowa, których żadna matka nie powinna nigdy pisać...
Kochani, Moja Droga Armio Przyjaciół... 💔
Piszę ten list ze łzami, które kapią na klawiaturę, z sercem pękniętym na milion kawałków i z bezsilnością, która dusi gardło i nie pozwala oddychać. 😢 Jako matka powinnam chronić swoje dziecko. Moim zadaniem powinno być dmuchanie na każdy mały ból, przynoszenie ulgi, ocieranie łez i zapewnienie bezpiecznego, spokojnego życia. Tymczasem ja każdego dnia, w każdej minucie, stoję pod ścianą i patrzę na absolutne, nieludzkie piekło, przez jakie przechodzi mój syn. Piekło, którego żaden człowiek na tej ziemi nie powinien doświadczać. 🩺🔥
Przemek walczy. Walczy co sekundę, z całych swoich sił. Ale nadszedł moment, w którym jako jego mama muszę zrzucić ten pancerz i krzyczeć o pomoc. Muszę to napisać głośno i prosto z serca: jest nam potwornie, niewyobrażalnie ciężko. 😔 Przemo, choć ma w sobie serce lwa, choć jest niesamowitym wojownikiem i oszukuje przeznaczenie każdego dnia, coraz częściej po prostu opada z sił. Widzę to w jego zmęczonych oczach. Ten nieludzki, rozrywający ból całego ciała po prostu go wycieńcza. Przemek nie śpi już po nocach, z bólów i wycieńczenia organizmu wymiotuje, a jego ciało odmawia posłuszeństwa. Postępujące, bolesne zwłóknienie mięśni, niezwykle rzadkie mutacje genetyczne (TUBB3 i GBA) oraz ponad 30 nakładających się na siebie, ciężkich chorób przewlekłych uwięziły mojego syna w ciele, które stało się dla niego klatką pełną tortur. 🧬⛓️
Doszliśmy do przerażającej ściany medycznej. Przemek przyjmował już najsilniejsze leki, jakimi dysponuje współczesna medycyna – metadon, buprenorfinę, gigantyczne dawki opioidów, które stosuje się przy najcięższych stanach nowotworowych. Na niego to nie działa. Jego geny oszukują nawet tak potężną chemię. Co gorsza, przez straszliwą złożoność jego chorób, wielu nowoczesnych terapii, neurostymulacji czy zabiegów lekarze nie mogą mu nawet podać ani wykonać. To wchodzi w śmiertelne interakcje i grozi natychmiastowym uszkodzeniem jego i tak już skrajnie obciążonych narządów wewnętrznych. ❌🫁
Gdzie tylko możemy i na ile pozwala nam czas, korzystamy z publicznej służby zdrowia i NFZ. Niestety, przy tak rzadkiej i skomplikowanej chorobie, państwowy system drastycznie nie wystarcza. Terminy na NFZ bywają wyrokami, a Przemek potrzebuje ratunku tu i teraz, w tej sekundzie. Dlatego musimy ratować się prywatnie. Comiesięczne koszty leków, specjalistycznych preparatów i terapii wynoszą tysiące złotych. Do tego dochodzą natychmiastowe prywatne wizyty u specjalistów, którzy jako jedyni podejmują się prowadzenia tak trudnego pacjenta, oraz niezwykle drogie, prywatne badania diagnostyczne, których nie da się zrobić na ubezpieczenie. Osobno opłacamy prywatną, intensywną rehabilitację, która jest jedynym sposobem, by walczyć z postępującym zwłóknieniem mięśni i utrzymać Przemka na nogach. 🧘♂️💪
Od prawie roku żyjemy w zawieszeniu. Czekamy na kluczowe, pozostałe wyniki badań z poradni genetycznej. Bez nich lekarze – zarówno w kraju, jak i na całym świecie – mają całkowicie związane ręce. Nie mogą ruszyć z żadnym celowanym, nowoczesnym leczeniem, bo nie znają pełnego kodu tego przeciwnika. Ta bezradność i to ciągłe, przeciągające się czekanie w potwornym cierpieniu są dla nas najgorszą karą. ⏳🔬
Jako matka, która kocha swoje dziecko ponad wszystko na świecie, błagam Was dzisiaj o ratunek. 🙏 Nie pozwólcie, aby mój syn stracił resztki tej twardej nadziei, którą w sobie nosi. Każda, nawet najmniejsza wpłacona złotówka na tę zbiórkę to dla nas jedyna szansa na kontynuowanie leczenia. To środki, które pozwalają nam opłacić rachunki za leki, prywatną diagnostykę, lekarzy i rehabilitację, a także dają możliwość przygotowania się na moment, gdy wyniki genetyczne w końcu przyjdą i otworzą drogę do natychmiastowego ratowania jego życia w kraju lub za granicą. 🏥💊
Sami nie damy już rady, ten ciężar gniecie nas do ziemi. Pancerz, który Przemek nosi na co dzień, staje się dla niego za ciężki, a moje matczyne dłonie nie są w stanie same go podtrzymać. Bądźcie jego siłą, kiedy jemu i mi tej siły już drastycznie brakuje. Prosimy, nie zostawiajcie nas samych w tym mroku. 💔
Z całego serca dziękujemy Wam za WSZYSTKO jako mama i jako Przemek. Dziękujemy za każdą pomocną dłoń, za Waszą niesamowitą, czystą dobroć, za każdą złotówkę, każde dobre słowo i każdą modlitwę, która daje nam tlen do walki. Bez Was, naszej niezłomnej Armii Przyjaciół, nie byłoby nas już tutaj. Dziękujemy, że jesteście z nami ramię w ramię, na dobre i na złe! ❤️🦾🙏
Mama Przemka i Przemek 👋😭❤️🧬🦾




Moje zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia z przychodni w której się leczę że wymagam opieki lekarzy specjalistów , przyjmowania na stałe leków oraz opieki i pomocy drugiej osoby ! ! Z dnia 27.05.2024 roku -

2 wynik 










Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się, Przemku! Pozostaję z modlitwą o ulgę i siłę dla Ciebie!
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serca za wsparcie i dobre słowo !
Ania
Przemku, jesteś dzielny! Życzę Ci wszystkiego,co najlepsze,z pamięcia w modlitwie Ps pewnie wiesz,ale napisze Jest coś takiego jak świadczenie wspierające,moze już masz przyznane,jesli nie składaj wniosek jak najszybciej
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serca za wsparcie Aniu kochana jeszcze nie składałem czekam na komplet wyników genetycznych i będę działał dzięki za radę !
Anonimowy Darczyńca
Każde cierpienie w naszym życiu można ofiarować Panu Jezusowi. Dużo wytrwałości Ci życzę i błogosławieństwa Bożego 3maj się 💪👋
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki Arku z całego serca za wsparcie i dobre słowo dzięki że jesteś !
Aleksandra
Wszystkiego Dobrego i dużo siły dla Pana :)
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki Aleksandra z całego serca za wsparcie i dobre słowo dzięki że jesteś !
Anonimowy Darczyńca
3m się ! Jezus jest z Tobą ❤️🙏🏻✨
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Bardzo dziękuję z całego serca za wsparcie i dobre słowo .. !