Kobieta przytulająca psa, wyrażająca miłość i troskę.

Nowotwór tarczycy

18 310 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 267 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Agu Agula - awatar

Agu Agula

Organizator zbiórki

Chciałabym krótko,  ale prosząc o wsparcie,  trzeba opisać temat jak najszerzej.

Jestem mamą dwóch wspaniałych chłopaków.

Większość swojego życia poświęciłam szerokiej misji niesienia pomocy istotom słabszym, potrzebującym i bezbronnym. Od najmłodszych lat instynktownie reagowałam na krzywdę innych, a już w szkole podstawowej organizowałam realne zbiórki na rzecz zwierząt, stawiając czoła przeciwnościom, w postaci nieuczciwych osób, próbujących zarobić na cudzej krzywdzie.

W szkole średniej rozwinęłam skrzydła na scenie muzycznej, pisząc teksty z głębokim przekazem i grając liczne koncerty. Z czasem, kiedy moja osoba zyskała szeroką publiczność, łączyłam koncerty z akcjami charytatywnymi, na rzecz potrzebujących. Prężnie działałam nie tylko w sieci, ale jako bardzo aktywny wolontariusz, między innymi w fundacji Tara, gdzie nagrałam charytatywny teledysk, zrzeszając ludzi z różnych stron Polski. Wcześniej udało mi się zrealizować klip w SCHRONISKU DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT we Wrocławiu, który miał na celu zachęcenie do adoptowania samotnych zwierzaczków. Zaczęłam współpracę z RADIO WROCŁAW, gdzie w licznych wywiadach opowiadałam między innymi, o formach niesienia pomocy potrzebującym.

Mogłabym napisać o swoich działaniach znacznie więcej, o wielu latach pracy z dziećmi - w tym z dziećmi neuroatypowymi,  seniorami, ale przejdę do mojej obecnej sytuacji.

Dwa lata temu wyczułam guza w piersi i mimo nadziei na zwykłą zmianę, wylądowałam u onkologa. Od 2019 roku choruję na nadczynność tarczycy z licznymi guzami, a trzydzieści lat temu wykryto u mnie torbiel włosową kości ogonowej. Po urodzeniu pierwszego dziecka pojawił się wielki guz na jajniku, a po jakimś czasie grudkowatość w miejscach intymnych. Niestety stwierdzono u mnie tendencje do zmian nowotworowych i nawrotów. Grudkowatość w niedługim czasie po usunięciu wróciła, torbiel wchłonęła się podczas drugiej ciąży, ale odrosła około roku temu, guzy w piersiach (w sumie cztery gagatki), w tym jeden podejrzany, zostały ujarzmione terapią konopną, oraz elektroakupunkturą. Walka była sroga i długa, ale udało się - bez wsparcia w poprzednich zbiórkach, na pewno by się to nie udało. Nadczynność tarczycy była leczona hormonalnie, wynik był krytyczny a moja waga wynosiła 39kg. Pamiętam, jak sąsiedzi zaczepiali mnie na ulicy i pytali co się dzieje - nie wiedziałam, że mój stan zagraża życiu, łączyłam wszystko z karmieniem piersią. Lekarze zareagowali bardzo szybko i mocno, wprowadzając terapię hormonalną, bo wyniki były rzeczywiście krytyczne. Udało się wejść w stan remisji. Remisja trwała dwa lata. Choroba wróciła z ogromną siłą, dając o sobie znać ze strony serca. Zaczęły pojawiać się sytuacje, w których wycieńczony organizm zaczął się odcinać i zasypiałam na dobę. Nie było ze mną żadnego kontaktu, jak tzw. urwanie filmu. Chodziłam z założonym holterem, który wykrył pięć różnych wad, spowodowanych silną nadprodukcją jodu, między innymi tachykardię zatokową, ale też kilka zatrzymań akcji serca w ciągu doby. Puls 100-140 towarzyszy mi od dawna i nie można go "zbić". To wszystko powoduje ogromny niepokój, stres, którego mam unikać jak ognia, a jakość życia jest fatalna, niepewna i niesie wiele niebezpieczeństw. Takie odcinanie organizmu na kilkanaście godzin, a nawet dobę, zdarza się raz w miesiącu, bywało też częściej. Mam pod opieką synka, który ma niespełna osiem lat, starszy syn już opuścił gniazdo, są z nami nasze czworonożne, cudowne adopciaki, jestem za to towarzystwo odpowiedzialna, a nie mam nikogo u boku... Guzy uciskają. przez co są problemy z oddychaniem, bezsenne noce. Wyniki badań, mimo leczenia i balansowanie dawkami leków (przez lekarza endokrynologa), są z każdym miesiącem gorsze. Lekarze dziwią się, jak można "normalnie" funkcjonować z takimi wynikami, ale też nie mają alternatywy pomocy. Funkcjonuję, bo mam ogromną wolę życia, wiarę w lepsze jutro i jestem odpowiedzialna za szereg istot, które kocham, a one kochają mnie.

Wzięłam sprawy w swoje ręce, oczywiście za wszystko trzeba płacić, ale zdrowie nie ma ceny. 29.01.26 roku jestem umówiona w szpitalu, we Wrocławiu na badanie oraz konsultację z chirurgiem, który wskaże kolejny termin na wykonanie biopsji, a po wyniku biopsji, termin zabiegu echo laserem, w kwestii obkurczenia i mam nadzieję w efekcie zniknięcia guzów.  Nie mogę doczekać się chwili, w której będę mogła żyć normalniej. Ta niepewność i odbijanie się od ścian gabinetów endokrynologów słysząc tylko: zwiększamy dawkę, zmniejszamy dawkę, próbujemy... Głośne myśli w temacie usunięcia tarczycy, ale jednak jest zbyt duże ryzyko z narkozą, terapia radiojodem, z takimi wynikami... zły pomysł... I co dalej? Tracę  masę ciała, robię co mogę, żeby było w miarę stabilnie. Nie chcę znów słabnąć na przystankach  i lądować w szpitalu. Podczas terapii na guzy w piersiach, która była przecież mało inwazyjna, straciłam ponad połowę włosów, stany zapalne są wszędzie, co chwile inny lekarz, ostatnio ortopeda, bo ból nogi był nie do wytrzymania, a na stopie znikąd pojawiła się opuchlizna, zęby, które kruszą się każdego dnia i marzę o ich prawie całkowitej wymianie, niestety... tarczyca potrafi spustoszyć cały organizm. 

Zawsze byłam osobą bardzo aktywną, pracującą na kilka etatów, nie było u mnie słowa NIE!!! Byłam wszędzie, wszystko było możliwe. Wiem, że to już nie wróci, ale marzę o pozbyciu się tych intruzów w moim organizmie, żeby było mnie więcej dla siebie i innych, o uśmiechu.... tym nowym, który jest dla mnie finansową przepaścią. Laser, badania i biopsja 12-14 tysięcy, zęby wycenione na 15 tysięcy i to bez szaleństw... Wierzę, że dopóki żyjemy, możemy zdziałać cuda. Człowiek nie wie, że może któregoś dnia stanąć po drugiej stronie mocy. Z góry dziękuję Wam, za wielkie serca oraz wsparcie.

Zdjęcie główne, to czas, w którym byłam w pełni sił, mocy i szczęścia. Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.....

Aktualizacje


  • Agu Agula - awatar

    Agu Agula

    06.02.2026
    06.02.2026

    Dostałam wycenę całości etapów leczenia, badań oraz zabiegu. Konkretny plan, doskonały chirurg onkolog, który podjął się działaniu sam, od konsultacji i opracowania planu, który jest zdecydowanie ekspresowy. We wtorek pojechałam odebrać lek do Wrocławia, chemia, która została przygotowana na zamówienie, według dawek receptury, dobranych przez lekarza. Z jednej strony cieszę się, że mogę przyjmować lek w zaciszu domowym, ale pierwsze dni i noce, to istny koszmar. Mam nadzieję, że dziś była kulminacja (według statystyk) i jutro już będzie lepiej. Jest przy mnie mama, nie byłabym w stanie sama, bez wsparcia ogarniać synka, zwierzaczki i wszystko dookoła. Marzę o takim normalnym funkcjonowaniu w życiu codziennym, czyli: aktywna praca z dziećmi czy w gastro, misje, zadania, długie dzionki zaczynające się skoro świt, a nie o 15-tej, 17-tej.. mam zakaz pracy fizycznej, do pierwszej kontroli tarczycy, po ablacji. Dobra prognoza, to dwa, dwa i pół miesiąca, jeśli badania 17/18.02, wykażą poprawę. Myślę, że zbiórka, która ma dość szeroki zasięg, to super źródło, na postawienie pytania, o pracy zdalnej. Na tą chwilę, to jedyna alternatywa na źródło dochodu, choć dobrze by było odpuścić i po prostu odpoczywać, ale na to trzeba mieć niezłe zaplecze, a dodatkowy stres, jest największym wrogiem. Poza tym, jestem osobą, która rusza się bardzo intensywnie, muszę czuć się potrzebna, nie potrzebująca. Praca, misje, zadania, to paradoksalnie dodaje mi sił. Na tą chwilę nie wiem, co przeraża mnie bardziej… stan mojego zdrowia, czy przykucie do łóżka i niemoc w działaniach…..
    Może wśród Was jest akurat ktoś, kto wie, do których zapukać drzwi?
    A tymczasem, próbując zasnąć, zwracam się z wielką prośbą o udostępnianie zbiórki, gdzie tylko jest to możliwe 💚💛♥️
    29.01.26, wreszcie dostałam wiadomość, że jest plan, są leki i perspektywa usunięcia nowotworu i to niemal na wyciągnięcie ręki!! Kiedy wychodziłam z gabinetu w szpitalu, z całego serca podziękowałam lekarzowi, przesyłając mu szeroki uśmiech, pełen wdzięczności, radości i nadziei. Kiedy Pan doktor również się do mnie uśmiechał i powiedział: będzie dobrze, dostałam wreszcie wiatr w skrzydła.
    Przesyłam moc wdzięczności i wierzę, że dzięki dobrym ludziom, jeszcze w tym miesiącu zostanie wykonana jedna z dwóch biopsji. 💪💪💪

    Zdjęcie aktualizacji 182 964

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Gardenmaster - awatar

    Gardenmaster

    11.02.2026
    11.02.2026

    Trzymaj się !

  • Maciej Krzesiński - awatar

    Maciej Krzesiński

    11.02.2026
    11.02.2026

    Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło :)

    • Agu Agula - awatar

      Agu Agula - Organizator zbiórki

      11.02.2026
      11.02.2026

      Jest plan, jest działanie, bywa przy leczeniu tragicznie, ale ufam, że to prowadzi do dobrego zakończenia 🫶

  • Kamil - awatar

    Kamil

    11.02.2026
    11.02.2026

    Nie poddawaj się Wojowniczko, walcz! Jah Cię kocha. Much love, bless up!

    • Agu Agula - awatar

      Agu Agula - Organizator zbiórki

      11.02.2026
      11.02.2026

      💚💛♥️

  • Arnold Cholewa - awatar

    Arnold Cholewa

    11.02.2026
    11.02.2026

    Raz Ta Mama trzymaj się ciepło. Ściskamy całą rodzinką i trzymamy kciuki żeby jeszcze kiedyś zobaczyć Cię uśmiechniętą na scenie ❤️

    • Agu Agula - awatar

      Agu Agula - Organizator zbiórki

      11.02.2026
      11.02.2026

      Słyszymy się na pewno 💚💛♥️

  • Mati CRSS - awatar

    Mati CRSS

    11.02.2026
    11.02.2026

    Conscious Riddim Sound System życzy wiele siły i szybkiego powrotu do zdrowia! Będzie dobrze 😇

    • Agu Agula - awatar

      Agu Agula - Organizator zbiórki

      11.02.2026
      11.02.2026

      💚💛♥️🫶

18 310 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 267 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Agu Agula - awatar

Agu Agula

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 267

Gardenmaster - awatar
Gardenmaster
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Add alt here
Dołącz do listy
Grzanka - awatar
Grzanka
20
Rfs - awatar
Rfs
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail