
wczoraj wracają do domu znalazłam na drodze Kota- tak naprawdę to zatrzymałam się, żeby ścignąć Go z drogi na pobocze. Jakież było moje zdziwienie, gdy Ów Kot zaczął miauczeć przerażająco. Nie miałam jak Go wziąć na ręce bo tak płakał, ale udało mi się jakoś. Na noc wzięłam do siebie do domu, dałam syrop przeciwbólowy. Kocisko nie stawał na łapy ;( otuliłam kocem, nagrzałam łazienkę, dałam pić. Rano pojechaliśmy do Weta- diagnoza druzgocąca - złamanie skośne kości ramiennej lewej z przemieszczeniem i skróceniem oraz złamanie nadkłykciowej kości ramiennej prawej- otwarte.
Przecież nie miał żadnej szansy na dworze, nie miał szansy przeczołgać się na pobocze a nawet gdyby to zrobić, to czekała Go tam tylko śmierć z wychłodzenia i głodu.
Koszt uratowania Kocich łapek czyli osteosyntezy waha się w granicy 6000- 7500. Do tego czasu Kocio został u Weta.
Czas jest bardzo cenny, bo taki zabieg powinien zostać wykonany max w 3 dobie a nasz Lekarz wyjeżdza na urlop w czwartek czyli mamy zaledwie 2 dni na zebranie kwoty.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Monica Farr
🥰
Kociara
Mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze i kotek znajdzie dobry dom 🥺❤️
fivki Cheetos i Krakers
trzymamy łapki! 🐾
Monica Farr
🥰