Jesteśmy dziećmi naszego taty, Krzysztofa Trzonkowskiego, który ma 49 lat. Nigdy nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie nam napisać taki apel i prosić o pomoc. Robimy to jednak, ponieważ chcemy zrobić wszystko, aby pomóc naszemu tacie w tej trudnej walce. Tata od zawsze jest dla nas ogromnym wsparciem - zawsze możemy na niego liczyć. Pomaga nam, wspiera nas i robi wszystko aby naszej rodzinie niczego nie brakowało. Jest nie tylko wspaniałym tatą ale również kochającym mężem oraz cudownym dziadkiem i teściem. Tata od zawsze jest osobą spokojną, szczerą i rodzinną. Rodzina zawsze była dla niego najważniejsza, a gdy ktoś potrzebował pomocy, nigdy nie odmawiał wsparcia i starał się zrobić wszystko co mógł. Przez wiele lat tata pracował jako zawodowy kierowca samochodu ciężarowego. Ta praca była dla niego czymś więcej niż obowiązkiem - była jego pasją, która naprawdę kochał. Niestety przez chorobę musiał z niej zrezygnować co było dla niego bardzo trudnym momentem.


Wszystko zaczęło się pod koniec ubiegłego roku, tuż przed nowym rokiem. Początkowo nikt z nas nie spodziewał się że z tatą dzieje się coś poważnego. To sam tata po pewnym czasie zauważył że coś jest nie tak i poprosił o umówienie wizyty u lekarza. Pierwszymi objawami były problemy z mówieniem oraz częste zacinanie się, jednak były one tak delikatne że trudno było od razu pomyśleć że mogą oznaczać coś poważnego. Po wizycie u lekarza okazało się że tata ma nadciśnienie i musi rozpocząć leczenie. Mieliśmy wtedy wielką nadzieję że po ustabilizowaniu się wszystko zacznie wracać do normy. Niestety po pewnym czasie objawy zaczęły się nasilać. Pojawiły się silne bóle głowy, większe problemy z pamięcią, trudności z widzeniem oraz coraz większe trudności w codziennym funkcjonowaniu. Wtedy wiedzieliśmy już że nie możemy dłużej czekać i 5 stycznia zawieźliśmy tatę do szpitala. Lekarze wykonali tomografię komputerową, która wykazała zmianę w mózgu oraz obrzęk. Następnego dnia wykonano rezonans magnetyczny który potwierdził nasze najgorsze obawy w mózgu taty znajdował się guz o wymiarach około 5 x 3 x 3,5 cm.

Lekarze od samego początku podejrzewali z czym możemy mieć do czynienia, jednak my do końca mieliśmy nadzieję, że to nie będzie ten najgorszy scenariusz. Niestety nasze obawy się potwierdziły.Tata usłyszał diagnozę glejaka wielopostaciowego IV stopnia - jednego z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.

Był to dla naszej rodziny ogromny cios, ale od tego momentu rozpoczęła się walka o zdrowie i życie naszego taty. 8 stycznia tata przeszedł operację, podczas której lekarzom udało się usunąć całą widoczną masę guza co było dla nas ogromną nadzieją i ważnym krokiem w dalszym leczeniu. Tata następnie przeszedł radioterapię oraz chemioterapię. Obecnie tata jest w trakcie kolejnych cykli chemioterapii podtrzymującej i pozostaje pod stałą opieką lekarzy. Mimo tak trudnej diagnozy każdego dnia pokazuje nam jak silnym jest człowiekiem i jak bardzo chce walczyć. Niestety ta walka nadal trwa w kolejnych badaniach wykryto zmianę w mózgu. Na ten moment lekarze nie potwierdzili wznowy choroby. Zdecydowali o regularnych badaniach kontrolnych i obserwacji tej zmiany, dlatego tata pozostaje pod stałą opieką specjalistów. Mamy nadzieję że kolejne wyniki przyniosą dobre wiadomości.
Ogromnym wsparciem dla taty jest nasza mama. To ona jest przy nim, pomaga mu w codziennym funkcjonowaniu, towarzyszy podczas wizyt, badań i leczenia oraz robi wszystko aby nigdy nie został z tym sam. Choroba taty zmieniła życie całej naszej rodziny. Leczenie, badania, leki , dojazdy do specjalistów oraz codzienne wydatki związane z chorobą są dla nas dużym obciążeniem finansowym. Zebrane środki chcemy przeznaczyć na dalsze leczenie oraz wszystko co może dać Tacie kolejną szansę. Obejmują one nierefundowane terapie takie jak TTFields (Optune),którego koszt może wynosić około 120 000 zł miesięcznie, terapię NanoTherm oraz inne metody leczenia zalecane przez lekarzy, konsultacje u specjalistów, badania diagnostyczne i kontrolne, leki, leczenia wspomagające, dojazdy pobyty związane z leczeniem, rehabilitację oraz wydatki związane z codziennym funkcjonowaniem naszej rodziny w trakcie choroby. Chcemy wykorzystać każdą możliwości jaką daje współczesna medycyna, nie chcemy aby względy finansowe ograniczyły szansę naszego taty na dalsze leczenie.Prosimy o każdą pomoc Wpłaty, udostępnienia i dobre słowo. Każde wsparcie ma dla nas ogromne znaczenie i może pomóc nam walczyć o kolejne wspólne chwile z naszym tatą
Dziękujemy wszystkim, którzy decydują się wesprzeć naszego tatę Krzysztofa Trzonkowskiego i naszą rodzinę.❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Dorota Friedrich
Proszę sie nie poddawać,walczyć do końca
Ewa Nowak
Dużo siły i zdróweczka ❤️
Zbigniew Kozieł
Dużo zdrowia
Sawicka Barbara
Dużo zdrowia
Kasia Felczak
Krzysiu Walcz ! 💪💪❤️