
Zosia ma dziś 12 lat i już od pierwszych miesięcy życia walczy z nowotworem mózgu. Przeszła kilka cykli chemioterapii, leczenie biologiczne, liczne hospitalizacje i wiele operacji neurochirurgicznych. Po ostatniej operacji zapadła w śpiączkę… Dziś przebywa w Klinice Budzik dla Dzieci.
Pomóż nam obudzić Zosię!
W grudniu 2025 roku Zosia trafiła do szpitala na kolejną operację neurochirurgiczną. Jedną z wielu, które miała już za sobą. Wszyscy wierzyli, że wróci do domu przed Bożym Narodzeniem.
Miała ubrać choinkę. Miała rozpakować prezenty… Niestety prezenty czekają nierozpakowane do dziś, ponieważ po operacji doszło do bardzo ciężkich powikłań. W wigilijny wieczór, w ciągu zaledwie kilku godzin, jej stan dramatycznie się pogorszył.
Zdążyła jeszcze wyszeptać: „Mamusiu, nie wiem, co się ze mną dzieje. Pomóżcie mi, proszę!” … Jak się potem okazało były to ostatnie słowa, które usłyszeliśmy z ust naszego dziecka. Kilka godzin później sytuacja stała się na tyle krytyczna, że Zosia musiała zostać natychmiast przeniesiona na oddział intensywnej opieki medycznej.
Rozpoczęła się heroiczna walka o życie naszej córki. Konieczne były kolejne operacje i następne dni pełne strachu oraz niepewności. Zamiast świątecznych kolęd słuchaliśmy wtedy tylko miarowego rytmu aparatury medycznej. Patrzyliśmy bezradnie, jak nasze dziecko walczy o każdą kolejną minutę.
Choć już wcześniej mierzyliśmy się z niezwykle obciążającym i długim procesem leczenia przeciwnowotworowego oraz jego dotkliwymi następstwami, to nie sądziliśmy, że wydarzy się coś tak strasznego. Nie mogliśmy uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę...
Świat zatrzymał się dla naszej rodziny po raz kolejny.
Nasza córeczka, która w wyniku udaru mózgu zapadła w śpiączkę, każdego dnia walczy o szansę na powrót do nas. Niestety, udar spowodował ogromne spustoszenie w jej organizmie.
W marcu 2026 r. stan Zosi ustabilizował się na tyle, że mogła rozpocząć rehabilitację w Klinice Budzik dla Dzieci. Aby miała szansę na wybudzenie oraz poprawę stanu zdrowia, potrzebna jest intensywna rehabilitacja oraz dalsze specjalistyczne leczenie.
Patrząc na Nią trudno uwierzyć, jak wiele już przeszła…
Zosia zachorowała jako niemowlę. Diagnoza była dramatyczna — glejak skrzyżowania nerwów wzrokowych, nowotwór mózgu zlokalizowany w niezwykle trudnym i wrażliwym miejscu. Od tamtej chwili jej codzienność stała się nieustanną walką.
Większość Zosi rówieśników z dzieciństwa pamięta przedszkole, beztroskę i zabawę. Zosia poza ciepłem rodzinnym, pamięta głównie szpital. Całe dotychczasowe życie naszej córeczki było walką o przetrwanie, podczas gdy dla jej kolegów i koleżanek było po prostu dorastaniem i radosnym odkrywaniem świata. Kolejne badania, rezonanse, chemioterapie, sale operacyjne i długie pobyty na oddziałach stały się dla niej codziennością praktycznie od pierwszych miesięcy życia.
Każdego dnia robiliśmy wszystko, by mimo choroby Zosia mogła mieć choć namiastkę normalnego dzieciństwa. Kolekcjonowaliśmy wspomnienia, a nie przedmioty. Wspólne spacery, rozmowy, czytanie książek... Stwarzaliśmy Zosi przestrzeń na poszukiwanie i rozwijanie zainteresowań.
Przeszła więcej, niż powinno przejść jakiekolwiek dziecko. A mimo to nigdy nie straciła swojej iskry...
W pamięci wielu osób Zosia zapisała się jako osoba niezwykle radosna, rozmowna i pełna charyzmy. Dziewczyna pełna ciepła, humoru i ciekawości świata. Kochała ludzi i akceptowała każdego takim, jakim był. Z każdym i zawsze znalazła temat do rozmowy, nikogo nie oceniała. Uwielbiała piec z mamą ciasteczka i majsterkować z tatą. Była niezwykle kreatywna, miała prawdziwie artystyczną duszę. Z ogromną pasją tworzyła pomysłowe i oryginalne prace plastyczne, pięknie recytowała, a swoją odwagą i zdolnościami scenicznymi przykuwała uwagę widzów podczas występów. Zawsze uśmiechnięta, serdeczna, pełna empatii i pomocna. Nawet wtedy, gdy było bardzo źle, potrafiła dawać innym siłę.
Jako rodzice obiecaliśmy sobie, że zrobimy wszystko, aby zapewnić naszej córeczce szansę na wybudzenie i powrót do sprawności. Niestety koszty niezbędnych terapii, zaopatrzenia fizjoterapeutycznego i wizyt u specjalistów to ogromny wydatek, który całkowicie przekracza nasze możliwości finansowe.
Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda przekazana wpłata to wielka szansa na powrót do zdrowia i niezależności Zosi. To krok w stronę tego, by znów usłyszeć jej radosny głos, zobaczyć uśmiech na jej twarzy i stopniowo przywracać sprawność jej ciału. Każde wsparcie – finansowe, udostępnienie zbiórki czy zwykłe dobre słowo – jest dla nas na wagę złota.
Choroba dziecka to chyba najgorsze, co może spotkać rodzica... Nikt Cię nie pyta, czy udźwigniesz, czy dasz radę...
Obudźmy Zosię! Każda sekunda to walka o powrót do nas.
Rodzice Zosi
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Jakub
Bardzo dużo zdrówka :) :) :) !!!!
ALBINA
🙏
Magda Lewandowska
Tensknie za tobom Zosia🩷 Dóżo zdrowia ci życzę💗💗💗
Sylwia Kowalski
Zdrowia i siły ❤️
Anonimowy Darczyńca
3mamy kciuki! Za zawsze grzeczną, ciepłą i otwartą na rozmowy Zosię!