Zbiórka Niezbędna rehabilitacja Ewy - miniaturka zdjęcia

Niezbędna rehabilitacja Ewy

Szymon Stolarczyk - awatar

Szymon Stolarczyk

Organizator zbiórki

Niezbędna rehabilitacja Ewy - opis autorstwa córki Ewy, Darii:

Witam,

Osoba na zdjęciu obok mnie to moja mama, Ewa. Jak pewnie część z Państwa wie, w maju 2017 roku uległa tragicznemu w skutkach wypadkowi. 6 maja po godzinie 21 wracała z moim tatą z wycieczki rowerowej. Gdy w pewnym momencie tata obejrzał się za siebie, zobaczył  mamę leżącą na ziemi, nieprzytomną. Kolejnego dnia wczesnym rankiem otrzymałam telefon, że mama w stanie krytycznym leży w śpiączce po operacji głowy. Operacja, która uratowała jej życie polegała na wycięciu sporego fragmentu kości czaski oraz usunięciu krwiaków powstałych na skutek wypadku. Gdy zobaczyłam z tatą zdjęcia tomografu głowy z licznymi białymi plamami oznaczającymi zmiany w mózgu nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę, a tym bardziej że mamie uda się z tego wyjść..

 

Lekarze robili wszystko co mogli, ciśnienie wewnątrzczaszkowe mimo wykonanego odbarczenia wciąż było dwukrotnie wyższe niż u zdrowego człowieka, jak się później dowiedziałam, nie dawano mojej mamie zbyt wiele szans na przeżycie. Ku zaskoczeniu wszystkich po tygodniu zmiany w mózgu zaczęły powoli się wchłaniać, a opuchlizna maleć. Mamę utrzymywano w śpiączce farmakologicznej przez długi czas. Po drodze wdało się zakażenie płuc przez zbyt długi okres korzystania z respiratora, było to jednak koniecznością, ponieważ  nie była w stanie sama oddychać. Wydłużyło to proces jej wybudzania, ale my nadal czekaliśmy. Po raz pierwszy mama otworzyła oczy pierwszego czerwca, najpiękniejszy prezent z okazji dnia dziecka na świecie. Nie był to wzrok przytomnej i świadomej osoby, ale najważniejsze że był. Okazało się, że mama nie jest w stanie ruszać prawą stroną ciała, jak się później okazało, nie było to jednak nasze największe zmartwienie.

 

Po wybudzeniu przewieziono mamę na oddział neurochirurgiczny, w oczekiwaniu na kolejną operację, polegającą na wstawieniu z powrotem kości czaszki. Do mamy przychodził odpłatnie codziennie wspaniały rehabilitant, który wykonywał masaże oraz starał się wprowadzać  proste ćwiczenia. Z mamą porozumiewałam się wzrokowo, mrugnięcie oznaczało ‚tak’. Mimo, że nie potrafiłam odgadnąć jej wszystkich potrzeb, widziałam że strasznie cierpi. Była osobą leżącą, karmiona przez rurkę wprowadzoną przez nos do żołądka oraz z rurką  w krtani po zabiegu tracheotomii, nie potrafiła również powiedzieć ani słowa. W jej oczach widziałam jednak, że pamięć powolutku zaczyna wracać. I wróciła nie tylko ona. Po kolejnej operacji odzyskała czucie w prawej stronie ciała, kolejny cud. Mimo, że nie była w stanie samodzielnie podnieść nawet dłoni do góry, był to następny wielki sukces.

 

W końcu usunięto rurki z krtani oraz z nosa. Mama zaczęła szeptać pierwsze słowa. Dzięki naszym ogromnym staraniom trafiła na oddział rehabilitacyjny. Stwierdzono afazję całkowitą. W praktyce oznacza to, że mama nie potrafiła mówić, czytać, pisać… Ale pamiętała. Nas wszystkich. I to było dla nas największym szczęściem. Rozpoczęła się nauka siadania, chodzenia, jedzenia, komunikacji, wszystkiego od samego początku. W połowie lipca mama po raz pierwszy usiadła z pomocą rehabilitanta na łóżku, a ja i moi bracia mogliśmy po raz pierwszy w końcu się do niej przytulić. Sukcesów małych i dużych było wiele, wiele łez i trosk, momentów załamania, sprzeczek, ale mama przez cały swój półroczny pobyt w szpitalu nigdy się nie poddawała. Nigdy. Dlatego my też, jako jej bliscy, nie możemy się poddać w walce o jej dobro.

 

Moja mam była naukowcem pracującym na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Aktualnie jest osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu znacznym. Prócz problemów z komunikacją boryka się z niedowładem prawej ręki, sporadycznymi atakami padaczki, brakiem czucia w niektórych miejscach prawej strony ciała, problemami ze słuchem w prawym uchu. Rehabilitacja ciągle trwa, a postępy są niezaprzeczalne. Dzięki internetowej zbiórce założonej z inicjatywy studentów udało nam się opłacić dwa dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne (5000 zł każdy) oraz zakupić program komputerowy z ćwiczeniami dla osób z afazją (koszt 6000 zł). Zauważyliśmy jednak, że mama najlepiej dochodzi do siebie w środowisku domowym, wśród rodziny i najbliższych, zmieniliśmy więc sposób jej rehabilitacji. Aktualnie mama uczęszcza na zajęcia logopedyczne oraz na zajęcia ruchowe i masaże. Część zabiegów pokrywa NFZ. Stale przyjmuje leki, jest pod opieką wielu specjalistów, do których niestety często musi być umawiana natychmiastowo, co wiąże się z kosztami leczenia prywatnego. Na lipiec planowany jest zabieg wypełnienia ubytków w czaszce, których nie udało się wypełnić w trakcie jednej operacji. To wszystko wiąże się niestety z kosztami. Mało kto, tak jak mój tata, jest w stanie z jednej pensji podołać tylu wydatkom oraz zapewnić utrzymanie sobie oraz dwójce moich braci.

 

Z powyższych powodów, dzięki kolejnej inicjatywie studentów, powstała następna zbiórka, która ma na celu zebranie funduszy na rehabilitację mojej mamy. Za każde wsparcie, wpłatę, z całą swoją rodzina serdecznie Państwu dziękujemy! Mimo wypadku, który spotkał  moją mamę pozostała ona ciągle tą samą osobą z gorącym sercem, osobą na która zawsze mogę liczyć, mimo że czasem ciężko mi ją zrozumieć. Prócz wielu aspektów fizycznych zmienił się jedynie sposób jej komunikacji, o którego poprawę z całego serca walczymy właśnie z całą naszą rodziną. Pomimo wielu trudów i przeciwności wierzymy, że nadejdzie dzień, kiedy mama będzie w stanie samodzielnie wyrazić wszystkie swoje potrzeby, myśli i uczucia, oraz wrócić do działalności naukowej, która zawsze dawała jej ogromne spełnienie i radość.

 

Pragnę również z całego serca podziękować wszystkim, którzy wsparli nas do tej pory w zaistniałej sytuacji, finansowo, ciepłym słowem, udostepnięniem informacji na temat zbiórki oraz innymi czynami. Czasem wydaje się, że to nie wiele, a jednak czyni tak dużo dobrego! Między innymi dzięki Państwu ja i moja rodzina nie tracimy wiary o odzyskanie sprawności naszej ukochanej mamy. DZIĘKUJEMY!

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.03.18
    26.03.18

    Szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Elwira Konczanin-Dołkowska - awatar

    Elwira Konczanin-Dołkowska

    24.03.18
    24.03.18

    Pani Ewo, szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    24.03.18
    24.03.18

    Życzę powrotu do zdrowia !

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    24.03.18
    24.03.18

    Wracaj do zdrowia.

  • Justyna - awatar

    Justyna

    24.03.18
    24.03.18

    Trzymam kciuki za Panią. Jestem pewna, że uda się Pani wyjść z tego niedobrego stanu. Wszyscy na to czekają. Daria, jesteś bardzo silna razem z braćmi i Tata. Niech wiara Was nigdy nie opuszcza. Jeszcze wszystko będzie dobrze. Na pewno. Musi być!

Szymon Stolarczyk - awatar

Szymon Stolarczyk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 121

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Aleksandra Dziomba - awatar
100
Aleksandra Dziomba
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Jola - awatar
100
Jola
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
NZS UW - awatar
140
NZS UW
Agnieszka Morgan - awatar
1 000
Agnieszka Morgan
Monika Krzyżanowska - awatar
50
Monika Krzyżanowska

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.